5 sierpnia 2016

Krem intensywnie nawilżający HYALUROGEL MIXA

W ramach współpracy z portalem www.ofeminin.pl/ otrzymałam do przetestowania nowość marki MIXA - krem intensywnie nawilżający HYALUROGEL. MIXA to francuskie kosmetyki, których historia sięga aż 1924r. - w Polsce premiera marki miałam miejsce w 2015r. Pierwsza gama produktów marki MIXA była skierowana do pielęgnacji wrażliwej i delikatnej skóry niemowląt, kolejno marka rozwinęła skrzydła i stworzyła kosmetyki do pielęgnacji twarzy i ciała kobiet w każdym wieku, których wspólną cechą jest troska o optymalną tolerancję skóry wrażliwej. Asortyment marki nie jest mocno rozbudowany, ale właściwie każdy rodzaj cery od odwodnionej, poprzez suchą, mieszaną, kończąc na tłustej znajdzie odpowiedni kosmetyk względem potrzeb skóry. Z całego asortymentu znam, bardzo lubię i szczerze polecam Dwufazowy płyn do demakijażu oczu i Płyn micelarny przeciw przesuszaniu - obydwa recenzowałam w jednym wpisie w maju ubiegłego roku tutaj [klik]. Od tamtej pory zużyłam kilka buteleczek dwufazówki i to właściwie jest moje "guru" w tej kwestii. Ciekawość zwyciężyła i mając możliwość sprawdzenia kremu, bez wahania zgłosiłam się do testu.
Niestety, dwa tygodnie (bo taki jest wskazany przez portal Ofeminin czas ukazania się recenzji) to krótki czas, zdecydowanie za krótki aby w pełni zrecenzować produkt - przynajmniej dla mnie. Umówmy się zatem, że to co ujmuję w tej recenzji to pierwsze wrażenie poparte kilkukrotną aplikacją kremu.

krem nawilżający

W pierwszym kontakcie z kremem zachwyca jego konsystencja, ponieważ jest wodno-żelowa, szybko się wchłania i z taką samą częstotliwością dodaje skórze nawilżenia zapewniając tym samym poczucie komfortu. Formuła kremu wzbogacona została w kwas hialuronowy, naturalny składnik budulcowy skóry, zdolny wchłonąć 1000 razy więcej wody niż sam waży. Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale na opakowaniu widnieje informacja, że zawartość składników aktywnych zawartych w kremie wynosi 7% i składają się na nie wspomniany kwas hialuronowy + gliceryna.
Producent zaleca dwukrotną aplikację kremu w ciągu dnia, ja z racji tego, że moja skóra jest mieszana z mocno przetłuszczającą się strefą T aplikację kremu sprowadziłam tylko do wieczornej. W aktualnych warunkach pogodowych w porannej pielęgnacji polegam na kremach matujących. Moja cera nie jest cerą normalną - a szkoda - ale zdarzają mi się przesuszenia. Z kosmetyków zatem intensywnie nawilżających, czyli do cer odwodnionych nie korzystam każdego dnia, choć oczywiście nie zapominam o nawilżaniu skóry ale najczęściej sięgam po nawilżające kremy kierowane do skóry tłustej. Mimo wszystko krem HYALUROGEL nie zniechęcił mnie do siebie, wręcz przeciwnie - podoba mi się. Przede wszystkim właśnie za lekką formułę, która szybko się wchłania, pozostawiając skórę przyjemnie nawilżoną, gładką i miłą w dotyku. Aplikując krem wieczorem jako ostatni element pielęgnacji nie budzę się rano z przetłuszczoną cerą, choć w aktualnych upalnych warunkach zdarza się, że na brodzie odczuwam znajomy poślizg.

MIXA

Nie mogę nie wspomnieć o skromnym opakowaniu, no bo opakowania MIXA z mojego punktu widzenia wyróżniają się skromnością. Nie przeładowane, o mlecznym zabarwieniu z widocznym pomarańczowym logo. Finalnie krem umieszczony jest w szklanym klasycznym słoiczku - dość ciężkim - i choć w podróżnej kosmetyczce nie doświadczyłam przykrości związanych z wydobywaniem się kremu poza opakowanie, to brakuje mi dodatkowego zabezpieczenia bezpośrednio pod nakrętką. W sytuacji, kiedy krem stoi na półce wszystko jest OK, ale kiedy otwieramy go po transporcie w kosmetyczne należy zachować ostrożność.
Lekka formuła kremu to przyjemność i łatwość jego aplikacji, gładko sunie on po skórze i z każdym kolejnym okrężnym wykonaniem ruchu wnika w nią dając poczucie nawilżenia i komfortu. Kiedy włożyłam krem do lodówki i zaaplikowałam wieczorem, ukojenie wraz z odświeżeniem po całym upalnym dniu było jak dotknięcie czarodziejską różdżką - niesamowite!  Przyjemny lekki zapach nie przytłacza, choć z mojego punktu widzenia nie należy do tych orzeźwiających. To typowy chemiczny zapach, i choć mnie nie przeszkadza, to zdaję sobie sprawę z faktu, że nie każdemu przypadnie do gustu. Muszę przyznać, że spodziewałam się formuły bezzapachowej.
  
krem do twarzy

Przez prawie dwutygodniowy okres stosowania kremu na mojej skórze nie pojawiły się niespodzianki w postaci zwiększonej produkcji sebum, wysypu niedoskonałości czy nadmiaru zaskórników. Nie podrażnił mnie, ani nie uczulił. Zgodzę się z Producentem, że już po pierwszej aplikacji rezultaty są odczuwalne, skóra zostaje nawilżona, ukojona i wygląda na gładszą.

Produkty marki MIXA kupicie w drogeriach typu np. Rossmann, cena detaliczna kremu to  ok. 25 zł, a na jego zużycie mamy 12-cy od daty pierwszego otwarcia. To dobry nawilżający krem i myślę, że będę po niego sięgała. Opinie o tym kremie na portalu Ofeminin potwierdzają, że krem zdecydowanej większości recenzentek spodobał się, link do opinii [klik] .

Znacie kosmetyki MIXA?

Pozdrawiam, Aga :)



Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger