1 lipca 2016

Mała Wielka Pielęgnacja cery mieszanej i tłustej z Tołpa

Uwielbiam lato - wakacje, gorące słońce, jest ciepło, miło i przyjemnie. Niestety moja cera latem przeobraża się z mieszanej, którą metodą prób i błędów z własnych doświadczeń nauczyłam się pielęgnować, w tłustą z mocno przetłuszczającą się strefą T. Nadmiar sebum i zanieczyszczenia w połączeniu z nieodpowiednią pielęgnacją może kończyć się pogorszeniem jej stanu, mogą pojawić się na niej niedoskonałości typu zaskórniki a nawet trądzik, a przecież wstrętnym kropkom na nosie mówimy NIE!!!, prawda? Nigdy nie ukrywałam, że lubię dermokosmetyki, jeśli czytacie mojego bloga to zapewne zauważyliście, że opublikowałam wiele recenzji tego rodzaju produktów. Najczęściej kupuję je w aptekach stacjonarnych i internetowych, ale ku mojemu zaskoczeniu podczas wizyty w drogerii Rossmann znalazłam świetne produkty do pielęgnacji cery mieszanej i tłustej marki tołpa z serii dermo face sebio i z ich działania jest absolutnie zadowolona. Produkty te są tańsze od dermokosmetyków występujących w aptekach a jakością im dorównują, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że niejednokrotnie przewyższają je swoim działaniem. 


Latem skupiam się na doborze takich kosmetyków pielęgnacyjnych, które działają normalizująco i ściągająco. Rzadko zdarza mi się trafiać na kosmetyki, które w dłuższej perspektywie czasu nie wysuszają mojej skóry, ale bacznie przyglądam się jakie składniki są w nich zawarte. Ciszy mnie fakt, że produkty z serii dermo face sebio nie zawierają w swoich składach parafiny i silikonów ponieważ nie są to pożądane składniki w pielęgnacji skóry tłustej podatnej na powstawanie niedoskonałości. Nie znajdziemy wśród nich również aleregenów, parabenów, donorów formaldehydu i PEG-ów, a co istotne, składniki aktywne zawarte w tych produktach są pochodzenia roślinnego. Producent zapewnia nas, że produkty te mogą być stosowane przez odbiorców z cerą nawet wrażliwą, moja cera reaguje czasem zaczerwienieniem na nowo włączone do pielęgnacji kosmetyki - w przypadku dermo face sebio nic takiego się nie dzieje. (Poza ostatnim produktem, który przedstawię, a to wynika z faktu, że zawiera w składzie kwasy AHA, o czym w dalszej części wpisu).


Pierwszy produkt, który szalenie mi odpowiada to normalizująca pianka do mycia twarzy tołpa zapakowana w klasyczną tubkę o pojemności 100 ml. Nie ukrywam, że takie opakowanie jest u mnie bardzo pożądane, nie zajmuje dużo miejsca, mieści się nawet w małej kosmetyczce, można zatem z powodzeniem zabrać ją ze sobą na weekendowe wyjazdy - ale nie tylko, na pewno pojedzie ze mną na wakacje, które już za chwilę :)
W chwili wydobycia produktu z opakowania ukazuję się nam gęsty żel, dopiero w kontakcie z wodą i skórą tworzy delikatną piankę, która bardzo świeżo pachnie, przyjemnie chłodzi i świetnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń i pozostałości makijażu. Nie zawiera mydła ani SLS-u lecz łagodne substancje myjące dzięki czamu łagodnie się pieni, nie zaburza pH i nie wysusza skóry. Dzięki zastosowaniu składników aktywnych ukierunkowanych na absorpcję sebum i regulację jego wydzielania - torf tołpa, kwas salicylowy, ekstrakt z kory cynamonowca, ekstrakt z mirry - tołpa stworzyła produkt, który nie tylko świetnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń, ale również stopniowo złuszcza zrogowaciały naskórek, odblokowuje pory i minimalizuje ilość zaskórników.


W praktyce nanosimy produkt na dłoń, łączymy z niewielką ilością wody aż do uzyskania delikatnej piany, rozprowadzamy na powierzchni twarzy i szyi masując delikatnie kolistymi ruchami i spłukujemy piankę wodą. Czynność bardzo prosta a pianka bardzo łatwo spłukuje się z twarzy.
Po zastosowaniu pianki nie możemy zapomnieć o toniku - odkąd stosuję regularnie po każdym oczyszczaniu skóry tonik stan mojej cery znacznie się poprawił, nie zapominajcie zatem o toniku. Stosuję piankę niezmiennie od miesiąca i nie zauważyłam żadnych niepokojących zmian, wręcz przeciwnie - moja cera jest świetnie oczyszczona, odnotowałam mniejszą ilość zaskórników. Moja cera nie jest wysuszona i nie powstają na niej niedoskonałości, do których niestety moja cera ma tendencję. To daje mi pewność twierdzić, że to świetny produkt do oczyszczania skóry mieszanej i tłustej. Pianka kosztuje ok. 27 zł.


Drugim produktem, który chcę Wam przedstawić jest NOWOŚĆ w ofercie marki tołpa CC matujący krem korygujący. Ilekroć sięgałam po drogeryjny krem BB, a nawet CC to oprócz ujednolicenia kolorytu tak naprawdę ciężko było mi uzyskać nawet niewielkie krycie. A niestety na mojej cerze występują zmiany, które wymagają krycia - bez korektora było ani rusz. Gwarantuję Wam, że po wypróbowaniu tego produktu zapomnicie o nieprzyjemnych doświadczeniach związanych ze stosowania drogeryjnych kremów BB i CC. Okazuje się, że można stworzyć produkt, który oprócz właściwości pielęgnacyjnych spełnia również makijażowe i do tego posiada jeszcze SPF na poziomie 30. Można? Można :)
    

Na zdjęciu powyżej rozprowadziłam niewielką ilość kremu na dłoni, ale wyraźnie widać, że to świetny korygujący produkt, który z powodzeniem zastąpi podkład. Konsystencja kremu nie należy do lekkich, ale łatwo rozprowadza się na skórze, bardzo dobrze stapia się z nią, a fantastyczny kolor nie powoduje, że wyglądamy jakbyśmy byli w masce - kolor natural beige jest dla mnie w tej chwili idealny. Krem nadaje skórze równomierny koloryt, maskuje niedoskonałości, przebarwienia a nawet blizny potrądzikowe. Dzięki zawartości składników aktywnych takich jak kompleks siarczanu cynku i oligosacharydów oraz matujących mikrocząsteczek krem działa antybakteryjnie i przeciwdziała powstawaniu niedoskonałości, w dłuższej perspektywie zmniejsza widoczność porów, nie zatyka ich i ogranicza liczbę zaskórników. Pomimo, że krem posiada dość bogatą formułę, to nie obciąża jej, zapewnia efekt matowej skóry do kilku godzin (!) i długotrwale kryje. Zawartość SPF gwarantuje nam ochronę przeciwsłoneczną.
Na uznanie zasługuje również fakt, że krem zamknięty jest w aluminiowej tubce, która nie zasysa powietrza i bakterii, dzięki czemu krem jest dłużej bezpieczny. Pojemność opakowania to 40 ml, na jego zużycie mamy 3 m-ce od momentu pierwszego otwarcia. Cena kremu to ok. 30 zł.
     

Ostatnim produktem, który zwrócił moją uwagę i również bardzo dobrze się sprawdził to normalizująca maska głęboko oczyszczająca. Ja stosuję maseczki regularnie i w zależności od potrzeb skóry, normalizujące, oczyszczające ale również nawilżające.
Ta konkretna maska skierowana jest do skóry mieszanej, tłustej, podatnej na zanieczyszczenia i trądzik. Maseczka głęboko oczyszcza skórę i złuszcza zrogowaciały naskórek. Jej skuteczność zawdzięczamy zawartości w składzie kwasów AHA o stężeniu 5%, na które składają się: wyciągi z marakui, winogrona i ananasa standaryzowane na zawartość kwasów glikolowego, mlekowego, cytrynowego i winowego. W jej składzie znajdziemy również borowinę tołpa, ekstrakt z aloesu, z lukrecji i zieloną glinkę. 
Po zastosowaniu maski moja skóra jest lekko zaczerwieniona, ale zmiany te szybko ustępują, a w zamian zyskuję doskonale oczyszczoną skórę, pozbywam się martwego jej naskórka, skóra jest niezwykle gładka i przygotowana do przyjęcia składników aktywnych zawartych w kolejno aplikowanych kosmetykach.
Maseczka kosztuje ok. 8 zł, składa się z dwóch saszetki o pojemności 6 ml każda. 


Produkty marki tołpa bardzo miło mnie zaskoczyły, linia sebio to świetny sprzymierzeniec w walce z niedoskonałościami skóry. Produkty te można nabyć m.in. w drogeriach Rossmann, Super Pharm i on-line w sklepie internetowym, gdzie oprócz pełnego asortymentu znajdziecie też mini produkty, które są świetnym sposobem na ich przetestowanie.

Wszystkie trzy powyższe kosmetyki są godne uwagi i jeśli borykacie się z typowymi problemami skóry tłustej, to z pewnością warto się nimi zainteresować. Polecam!

Pozdrawiam serdecznie, Aga :)

Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger