czwartek, 7 stycznia 2016

Pielęgnacja z żurawiną w tle | Nova Kosmetyki GoCranberry

Naturalne kosmetyki pielęgnacyjne cieszą się ogromnym zainteresowaniem, konsumenci coraz częściej i chętniej po nie sięgają a firmy produkujące je niezmiennie udowadniają, że bazując na składnikach naturalnych można stworzyć skuteczne kosmetyki, które bardzo dobrze spełniają swoje zadanie. Bardzo cieszy mnie fakt, że na naszym rodzimym rynku również istnieją firmy specjalizujące się w tworzeniu naturalnych kosmetyków, jedną z nich jest Nova Kosmetyki, której seria GoCranberry cieszy się doskonałą opinią. Na moim blogu gościły już dwa kosmetyki z żurawinowej serii GoCranberry krem do rąk i do stóp, w dzisiejszej publikacji prezentuję trzy kolejne kosmetyki, które zasługują na uznanie dowodząc tym samym, że szalenie odpowiada mi pielęgnacja z żurawiną w tle :)    


Nova Kosmetyki to polski Producent działający na rynku od 2011 roku produkujący kosmetyki oparte na naturalnych składnikach posiadających certyfikaty ekologiczne, to kosmetyki hipoalergiczne i nie testowane na zwierzętach. Linia GoCranberry to kosmetyki zarówno do pielęgnacji twarzy, jak i ciała, które oparte są na oleju żurawinowym lub zawierają ekstrakt z żurawiny. Żurawina wykorzystywana jest obecnie w wielu dziedzinach, w kosmetyce wykazuje dobroczynne właściwości przeciwrodnikowe i anty-starzeniowe, owoce żurawiny to ogromne źródło urody, zawierające witaminy A, C, witaminy z grupy B, źródło kwasów owocowych, przede wszystkim cytrynowego i jabłkowego. Ekstrakt z owoców żurawiny wygładza skórę i efektywnie wzmacnia jej odporność na niekorzystne działanie czynników zewnętrznych.


W mojej pielęgnacji znajdują się zarówno kosmetyki apteczne jak i drogeryjne, nie zmienia to faktu, że często sięgam również po naturalne kosmetyki. Największą zaletą kosmetyków GoCranberry są niewątpliwie przyjazne składy oparte na naturalnych i innowacyjnych składnikach aktywnych, które są bazą kosmetyku a nie tylko dodatkiem do substancji wypełniających. Pierwszy raz w mojej pielęgnacji sięgnęłam po kosmetyk jakim jest Olejek do demakijażu. Nie ukrywam, że ochotę miałam od dawna, to jednak odwagi mi trochę brakowało, nie miałam dotychczas do czynienia z metodą OCM, i choć w miarę upływu czasu poznawałam nowe pozytywne opinie o demakijażu olejkami, to jednak nie wyobrażałam sobie demakijażu wraz z nim zanieczyszczeniami tłustym olejkiem. Moje obawy prysły jak bańka mydlana wraz z pierwszym użyciem olejku, ponieważ bardzo szybko okazało się, że nie jest aż tak tłusty jak tego się obawiałam.


Olejek do demakijażu twarzy i oczy Go Cranberry przeznaczony jest do oczyszczania każdego typu skóry, szczególnie wrażliwej i suchej. Skutecznie usuwa makijaż i codzienne zanieczyszczenia, acz czyni to bardzo delikatnie. Bazą olejku jest olej ze słodkich migdałów, tuż za nim olej żurawinowy, dodatkowo formuła została wzbogacona witaminą młodości, czyli E. Zamknięty jest w poręcznej małej 150ml butelce z przeźroczystego plastikowego tworzywa, która wyposażona została w pompkę. Produkt jest niesamowicie wydajny, do oczyszczenia twarzy wystarczy jedna dawka odpowiadająca jednemu naciśnięciu pompki. Przed nałożeniem produktu na twarz myjemy starannie dłonie i dokładnie zwilżamy twarz wodą. Jedną dozę olejku rozprowadzamy na wewnętrznej stronie dłoni, a następnie nakładamy na twarz wykonując przy tym delikatny i dokładny masaż. Pomimo że Producent na etykiecie opakowania kieruje olejek do demakijażu twarzy i oczu, to jednak w instrukcji stosowania zaleca subtelnie oczyszczać okolice oczu, które podczas masażu powinny być zamknięte. Nie próbowałam wykonać demakijażu olejkiem oczu, ponieważ od kilku lat już stosuję płyny dwufazowe, które są dla mnie najlepszą, najszybszą i najwygodniejszą formą demakijażu oczu, nie wiem zatem czy w tym zakresie się sprawdza.


Olejek jest odpowiedni do zastosowania w metodach oczyszczania opartych na OCM Oil Cleansing Method, więc po wykonanym masażu Producent zaleca opłukać twarz wodą, po czym przecierać skórę zwilżonym płatkiem kosmetycznym, który należy wymieniać do momentu, aż będzie czysty. W mojej pielęgnacji po zastosowaniu olejku zmywam go wodą, a pozostałą jego warstwę, która występuje na twarzy zmywam żelem lub pianką do mycia twarzy. I bardzo mi to odpowiada, przede wszystkim dlatego, że olejek bardzo dokładnie, szybko i bez zbędnego pocierania i naciągania skóry twarzy rozpuszcza każdy makijaż. Czyni to przy tym bardzo delikatnie, nie podrażnia i obciąża skóry. Jego niewątpliwą zaletą jest bardzo krótki skład, w którym kolejno znajdziemy olej ze słodkich migdałów, olej żurawinowy, witaminę E i związki zapachowe / parfum. Wady? moim zdaniem brak, choć nie jestem pewna czy każdy odbiorca zaakceptuje zapach olejku. Jest naturalny, pozbawiony zbędnych "ulepszeń zapachowych", delikatnie olejowy z bardzo lekką żurawinową nutą. Nie jest słodki, ale przyjemny, w pierwszych dniach jego stosowania nie przeszkadzał mi, choć był "inny", to jednak w mirę upływu czasu jak to bywa w przypadku kosmetyków naturalnych zaprzyjaźniliśmy się, w pełni ten zapach zaakceptowałam a nawet polubiłam.
Olejek spełnia swoje zadanie bardzo dobrze, skutecznie i delikatnie wykonamy z jego pomocą demakijażu a jego wydajność jest niesamowicie duża. Na zużycie mamy 6 m-cy od momentu jego otwarcia, ja używam go od ponad miesiąca a zużycie oceniam na ok. 1/4 opakowania. Żaden płyn micelarny do demakijażu nie miał u mnie takiego wyniku, co nie zmienia faktu, że rezygnuję całkowicie z płynów micelarnych. Nie, nie... zresztą sami zobaczcie dlaczego :)


Żurawinowy płyn micelarny Nova Kosmetyki to kolejny produkt z serii GoCranberry, który zasługuje na wyróżnienie. Przeznaczony jest do codziennego oczyszczania i demakijażu twarzy, oczu i ust. W odróżnieniu od olejku tutaj sprawdziłam działanie i faktycznie bardzo dobrze i bez podrażnień radzi sobie z demakijażem oczu. Dzięki delikatnym substancjom rozpuszczającym zanieczyszczenia pozostawia skórę odświeżoną i wolną od podrażnień, płyn świetnie spisuje się również jako tonik. Jego łagodne acz skuteczne działanie nie narusza bariery lipidowej naskórka, może być zatem stosowany również przez osoby posiadające wrażliwą skórę. Dzięki zawartości ekstraktu z owoców żurawiny płyn ładnie pachnie żurawiną, nie jest to zapach mocny ale wyczuwalny, dość krótko pozostaje na skórze. Podobnie jak w przypadku olejku do dyspozycji otrzymujemy 150ml produktu, z racji ilości zastosowania jego wydajność nie jest już tak duża, a na jego zużycie mamy 3 m-ce od momentu otwarcia.
Reasumując delikatny a przy tym skuteczny, nie podrażnia, nie uczula, bardzo dobrze radzi sobie z demakijażem zarówno twarzy jak i oczu, wygodne małe opakowanie, które zmieści się w wyjazdowej kosmetyczce - spełnia zatem wszystkie właściwości płynu micelarnego.
   

Ostatnim kosmetykiem z serii GoCranberry, na który chciałabym w tej publikacji zwrócić uwagę, jest Aksamitny żel pod prysznic z balsamem nawilżającym. Zima, częsty wiatr i mróz, a po powrocie do domu suche powietrze wynikające z ogrzewania pomieszczeń, nie sprzyjają naszej skórze. Z normalnie funkcjonującej staje się sucha, ściągnięta, czasem nawet szorstka i wymaga specjalnej mocno nawilżającej, czasem wręcz natłuszczającej pielęgnacji. Z pomocą przychodzą produkty do mycia ciała, których formuła dodatkowo wyposażona została w naturalnie nawilżające składniki i odpowiednikiem tego rodzaju produktu jest niewątpliwie propozycja Nova Kosmetyki. Żel z balsamem nawilżającym GoCrangerry dzięki zastosowaniu w nim delikatnych substancji myjących pozostawia skórę czystą i świeżą, a dodatkowa zawartość składników pielęgnujących sprawia, iż skóra po jego zastosowaniu jest gładka, miękka, jedwabiście przyjemna w dotyku, jędrna i odpowiednio nawilżona.


Plastikowa butelka o pojemności 250ml i wyposażona w sprawnie działającą pompkę, która ułatwia wydobycie kosmetyku podczas zażywania prysznica czy kąpieli kryje w sobie produkt o dość lekkiej formule, ale wyraźnie i w zabarwieniu i w dotyku kremowej, która pozostawia wyczuwalny chroniący i jednocześnie nawilżający skórę film. Żurawinowy aromat uprzyjemnia chwile spędzone zarówno pod prysznicem lub w wannie, jak i po opuszczeniu łazienki, zapach utrzymuje się przez jakiś czas na skórze. Zgodnie z zaleceniami Producenta spotęgowane działanie nawilżające uzyskujemy nie wycierając ciała natychmiast po wyjściu z kąpieli, a odczekując chwilę, aby wilgoć wchłonęła się wraz z olejami zawartymi w składzie produktu, m.in. olej ze słodkich migdałów i olej żurawinowy. Po zastosowaniu produktu skóra jest ukojona i odpowiednio nawilżona, dyskomfort związany z jej suchością i szorstkością znika i możemy cieszyć się nie tylko jest doskonałym wyglądem ale i zdrowiem, różnica jest wyraźnie widoczna dla oczu i wyczuwalna w dotyku.
     

Każdy z trzech zaprezentowanych kosmetyków bardzo mi odpowiada i spełnia moje pielęgnacyjne potrzeby, niezależnie czy to produkt do pielęgnacji twarzy czy ciała. Bardzo chętnie spotkam się z tymi produktami ponownie i gorąco je polecam. Na zakończenie pełne składy wszystkich trzech produktów.

INCI olejek do demakijażu: Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Polyglyceryl-4 Isostearate, Tocopheryl Acetate, Parfum.

INCI płyn micelarny: Aqua, Glycerin, Polyglyceryl-4 Laurate/Sebacate, Polyglyceryl-6 Caprylate/Caprate, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Potassium Hydroxide, Parfum.

INCI żel pod prysznic: Aqua, Disodium Lauryl Sulfosuccinate, Sodium Cocoyl Isethionate, Zea Mays Starch, Cetearyl Alcohol, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Glycerin, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Hydrogenated Castor Oil, Vaccinium Macrocarpon Seed Oil, Xanthan Gum, Phenethyl Alcohol, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Titanium Dioxide, Tetrasodium EDTA, Parfum.   

Pozdrawiam serdecznie , Aga :)

Jeśli spodobało Ci się to co piszę, Zaobserwuj mnie, Bądź na bieżąco :)

https://www.facebook.com/kosmetykizmojejpolkihttps://plus.google.com/u/0/109961416078189807184/postshttps://instagram.com/agnieszka_kzmp/https://twitter.com/Agnieszka_KzMPhttps://pl.pinterest.com/kosmetykizmojej/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Agnieszka, 34-letnia Kobieta, dla której Kosmetyczny Świat jest niekończącą się przygodą :) Z wykształcenia ekonomistka, z wyboru Mama na pełnym etacie, z pasji opisuje swoje doświadczenia kosmetyczne na blogu.

Pięknie dziękuję za odwiedziny i za każdy komentarz! Komentuj - nie obrażaj!

Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger