30 sierpnia 2015

Masque Purifiant Doux NUXE | Delikatnie oczyszczająca maseczka - krem z płatkami róży

Maseczka do twarzy to kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie pielęgnacji. Wiele rodzajów masek przewinęło się przez moją dotychczasową kosmetyczną przygodę, gotowe, samo-robione, w żelu, peel-off, algowe, o konsystencji musu a nawet na tkaninie. Te ostatnie zwykle nie robią na mnie piorunującego wrażenia, ponieważ zdecydowana większość z nich jest tak mało nasączona, że zwyczajnie nie widzę żadnych efektów, poza tym wydaje mi się, że większość preparatu, który ma za zadanie nas "upiększyć" wysycha na tkaninie - może to tylko odczucia, ale nie przepadam za nimi. Za to za dzisiejszą maseczką, z recenzją której za chwilę się zapoznacie, już tęsknię, ponieważ powoli dobija dna. Ech, wszystko, co dobre, tak szybko się kończy...

NUXE

NUXE to połączenie cudownej mocy natury z delikatną nutką poezji, to historia o roślinach i pasji do nich. Podstawę wizji dotyczącej kosmetyków NUXE stanowi niewyczerpane źródło skuteczności i kreatywności poparte patentami - produkt nie zostaje wprowadzony na rynek dopóty, dopóki jego bezpieczeństwo i skuteczność nie zostały udowodnione rygorystycznymi i obiektywnymi testami, przeprowadzonymi pod ścisłą kontrolą dermatologiczną. NUXE skupia się na tworzeniu rozkosznych konsystencji, zmysłowych nut zapachowych oraz czarujących nazw. Delikatnie oczyszczająca maseczka-krem z płatkami róży, o której dzisiaj opowiem, to tylko jedna w wielu pozycji, które mnie mocno zaintrygowały i jak się dość szybko okazało, nie bez przyczyny.

pielęgnacja twarzy

Oczyszczającą maseczkę - krem z płatkami róży Producent kieruje do pielęgnacji właściwie każdego rodzaju cery, w tym wrażliwej. Delikatnie oczyszcza, a przy regularnym stosowaniu zwęża pory i napina strukturę skóry. Jej skuteczność poparta jest doskonałym doborem aktywnych składników naturalnego pochodzenia, które stanowią aż 92,3% całego składu, nie zawiera parabenów, alergenów, olejów mineralnych i składników pochodzenia zwierzęcego. Tuż u podstawy znajdziemy kaolinę, białą glinkę, zwaną inaczej porcelanową, z właściwości której każdy rodzaj cery może czerpać wymierne korzyści. Kaolina należy do glinek kosmetycznych, które wykazują działanie bakteriobójcze i absorpcyjne, to ogromny sprzymierzeniec w oczyszczaniu porów skóry, wyciąga z nich nadmiar sebum i nagromadzonych zanieczyszczeń.

Producent uzupełnił skład maseczki o wiele cennych składników aktywnych, m.in:

  • woda z róży damascena - bardzo delikatna, odświeżająca, nawilżająca i łagodząca podrażnienia woda, o delikatnym zapachu róż, stosowana w wielu kosmetykach z przeznaczeniem dla cer wrażliwych i alergicznych
  • olej kokosowy - źródło wielu cennych witamin, naturalny emolient, który świetnie nie tylko nawilża skórę, ale również przynosi jej ukojenie,
  • gliceryna roślinna - uzyskiwana przez zmydlenie tłuszczy roślinnych, w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, gdzie wiąże niezbędną ilość wody do zachowania prawidłowego nawilżenia skóry,
  • woda rozmarynowa - bardzo dobrze oczyszcza skórę i wykazuje działanie rozjaśniające,
  • olej z nasion makadamia - bogate źródło kwasu olejowego, palmitynowego, nasyconych kwasów tłuszczowych i wielu witamin, emolient,
  • puder ryżowy - zmiękcza, matuje, ujednolica koloryt skóry, łagodzi stany zapalne skóry trądzikowej
  • olej ze słonecznika - naturalny emolient
Same dobroci dla pięknej, zdrowej, świeżej cery, uzupełnione nawilżające alkohole naturalnego pochodzenia, witaminę E, odświeżający kwas cytrynowy, łagodzącą alantoinę i wiele innych selektywnie wybranych składników konsystencjotwórczych, które nie wpływają negatywnie na skórę.
          
maseczka do twarzy
NUXE

Maseczkę otrzymujemy w plastikowym słoiczku o pojemności 50ml, a jej cena, w zależności od źródła waha się na poziomie 45-70zł, najtaniej można ją kupić w aptekach internetowych.
Konsystencja maski to w moim odczuciu kremowa pianka, która bardzo dobrze się rozprowadza na skórze, nie ściąga jej jak typowa samo-robiona maseczka z glinki, przez czas pozostawania na skórze twarzy w pewnej mierze wnika w nią, a pozostałość delikatnie zastyga na skórze - niej jest to jednak ten rodzaj zasychania, jaki otrzymujemy przy glinkach. Maseczkę pozostawiamy na twarzy przez 10 minut, następnie zmywamy wodą - ja dodatkowo pomagam sobie gąbeczką Calypso.
Tuż po zmyciu maseczki z twarzy ukazuje się nam doskonale oczyszczona skóra, ukojona, nawilżona, bez żadnego ściągnięcia, a przy tym co zaskakująco pozytywne pozbawiona wszelkich zanieczyszczeń i nadmiaru nagromadzonego sebum, już nawet po jednym użyciu zaskórniki otwarte, te wstrętne czarne kropki są mniej widoczne! Cera jest zwyczajnie czysta, świeża, bez podrażnień i zaczerwienień, jej koloryt ujednolicony, wygląda zdrowo i promiennie. Mocno wierzę, że tak doskonale oczyszczona skóra jest przygotowana do przyjęcia aktywnych składników odpowiednio dobranych kolejnych kosmetyków, które zastosujemy na skórę, aby wydobyć z niej to, na czym nam najbardziej zależy.

pielęgnacja twarzy

Mogłabym narzekać na zapach, ponieważ spodziewałam się różanego. I rzeczywiście gdzieś ten zapach delikatnie dopieszcza mój zmysł powonienia, ale zdecydowanym i najbardziej wyczuwalnym dla mojego nosa jest zapach białej glinki. Biorąc pod uwagę, że glinka leży u podstaw składu maseczki, to jest to dla mnie w pełni zrozumiałe.
Nie przypadkowo muszę też wspomnieć o wydajności, ponieważ maseczka do najbardziej wydajnych nie należy. W przypadku skóry tłustej, taka jak moja, Producent zaleca stosowanie maseczki dwa razy w tygodniu i mam tutaj przypuszczenia twierdzić, poparte nawet doświadczeniem, że przy takiej częstotliwości na miesiąc stosowania jej nie wystarczy. Co nie zmienia faktu, że zapewne będę po nią sięgała niejednokrotnie. Bardzo mi się podoba ta maseczka, moja cera ją bardzo lubi, dobrze jej z nią i nie zamierzam jej tego dobierać.
 
maseczka do twarzy

Maska spełnia nie tylko swoje zadanie, ale również i moje oczekiwania względem niej w 100%. Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak gorąco ją Wam polecić. Przypuszczam, że nawet cera z natury sucha będzie z jej właściwości mocno zadowolona.

Na zakończenie pełny skład (INCI): Aqua, Kaolin, Rosa Damascena Flower Water, Dicaprylyl Carbonate, Cocos Nucifera Oil, Glyceryl Dibehenate, Parfum, Hydrogenated Coconut Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Water, C20-22 Alkyl Phosphate, C20-22 Alcohols, Tribehenin, Cetearyl Alkohol, Glycerin, Hexyldecanol, Hexyldecyl Laurate, Macadamia Integrifolia Seed Oil, Oryza Sativa Hull Powder, Benzyl Alcohol, Capryloyl Glycine, Gyceryl Behenate, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Sodium Hydroxide, Carbomer, Citric Acid, Helianthus Annuus Seed Oil, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrykate Cross Polymer, Allantoin, Tetrasodium EDTA, Dehydroacetic Acid.

Znacie tą maseczkę, a może polecacie inne? chętnie poczytam o Waszych faworytach w tym zakresie :)

Pozdrawiam serdecznie , Aga :)

Jeśli spodobało Ci się to co piszę, Zaobserwuj mnie, Proszę 

https://www.facebook.com/kosmetykizmojejpolkihttps://plus.google.com/u/0/109961416078189807184/postshttps://instagram.com/agnieszka_kzmp/https://twitter.com/Agnieszka_KzMPhttps://pl.pinterest.com/kosmetykizmojej/
Czytaj dalej »

28 sierpnia 2015

Wyniki konkursu Beauty Box dla Was!!!

Kochani!

Kilka dni temu zakończył się na moim blogu konkurs "Beauty Box dla Was", więc dzisiaj wyłaniam jego zwycięzcę :)



Czytaj dalej »

25 sierpnia 2015

Nowości na Mojej Półce | Sierpień 2015

Skoro było #denko, to trzeba lukę pielęgnacyjną uzupełnić o nowości - dzisiaj zatem pokazuję Wam co się znalazło na mojej półce na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy. Nie są to kosmetyki, które trafiły do mnie jednocześnie, wiele z nich jest w tzw. "obrocie" i z przyjemnością korzystam z ich dobrodziejstw pielęgnacyjnych. To też taka swego rodzaju zapowiedź, co będzie działo się w najbliższym czasie na moim blogu, jaką tematykę będę poruszała i w którym kierunku pielęgnacyjnym podążam. Znajdują się tutaj również i takie kosmetyki, po które z przyjemnością sięgam ponownie, zresztą - sami zobaczcie :)

Czytaj dalej »

23 sierpnia 2015

Projekt denko... #6

Dzisiaj rozliczam się ze zużytych kosmetyków :) Nie robię tego regularnie co miesiąc i efekty są takie, że to będzie dłuuuuga wyliczanka. Fakt jest taki, że znajdą się tutaj również takie pozycje, które były częścią mojej kosmetycznej przygody nawet przez kilka ładnych miesięcy, więc na pewno nie jest to jednomiesięczne "denko. Zdecydowana większość tych kosmetyków miała już swoje osobne miejsce na łamach bloga, ale dzisiaj w skrócie również o nich opowiem. I żeby nie pisać pod każdym z nich: recenzja tutaj, więcej tutaj, po więcej informacji zapraszam tutaj KLIK, to jeśli kosmetyk miał swoje 5 minut na blogu, to jego nazwę podlinkuję, OK? No to zapraszam :) 



Czytaj dalej »

16 sierpnia 2015

Letnie kosmetyczne propozycje PAT&RUB

I ponownie PAT&RUB na moim blogu, tym razem propozycje na lato :) Naturalne kosmetyki PAT&RUB skutecznie zagościły i rozgościły się w mojej łazience, toaletce, na szafce nocnej, w torebce i kosmetyczce. Większość propozycji kosmetycznych tej marki spisała się u mnie na medal, często i z ogromną przyjemnością po nie sięgam i polecam. Dzisiaj przedstawię Wam z mojej perspektywy dwa kosmetyki, które są ze mną już od ponad trzech miesięcy, a względem których jeszcze się na blogu nie ustosunkowałam, choć pojawiały się w "nowościach". Balsam do ciała samoopalający koloryzujący i Olejek rozświetlający. HIT będzie tylko jeden :)  



Czytaj dalej »

13 sierpnia 2015

VITAMIN C Anti-ageing Maska peel-off do twarzy | Stara Mydlarnia

W poprzednim poście mieliście okazję poznać kremowe serum do twarzy VITAMIN C z asortymentu Starej Mydlarni, a dzisiaj uzupełniam pielęgnację o inny kosmetyk, który wypada zdecydowanie lepiej niż owe serum. To maseczka do twarzy peel-off, która jest świetnym rozwiązaniem dla każdego, komu maseczki w codziennej pielęgnacji nie są obce. Ja korzystam z maseczek regularnie, uważam, że to doskonały sposób na poprawę cery nie tylko tuż po aplikacji maseczki, ale również pielęgnacja taka w dłuższej perspektywie zdecydowanie poprawia stan cery. W ramach mojej kosmetycznej przygody z nimi poznałam już wiele ciekawych i interesujących propozycji od tych typowo nawilżających, przez oczyszczające i odświeżające. Dzisiejsza moja bohaterka to ta z pogranicza oczyszczania i odświeżania cery - jak się okazało idealna na letnie upały. 

Czytaj dalej »

11 sierpnia 2015

VITAMIN C serum-in-cream | Kremowe serum do twarzy Stara Mydlarnia

Ach ta witamina C! Moja cera ją uwielbia, szczególnie latem - to właśnie ona jest najlepsza w duecie z filtrami. Już niejednokrotnie pisałam, że jest doskonałym antyoksydantem, świetnie rozświetla cerę, doskonale radzi sobie z przebarwieniami, doskonale nawilża i regeneruje skórę. Polecana jest właściwie dla każdej cery, moja tłusta ją w pełni akceptuje i czerpie dobrodziejstwa z niej płynące. Asortyment kosmetyczny z jej zawartością jest jak świat długi i szeroki, chyba nie potrafię w tej chwili wymienić wszystkich kosmetyków z jej zawartośćią, jakie miałam przyjemność, lub nieprzyjemność, stosować na własnej cerze, jestem natomiast pewna w 100%, że dzisiaj opowiem Wam o kosmetyku typu serum, przy czym jest to pierwsze serum o kremowej formule, jakie znalazło się w mojej pielęgnacji. Przeszukując dostępny na rynku asortyment w kategorii serum w witaminą C trafiłam na naturalny kosmetyk ze Starej Mydlarni i niewiele myśląc stałam się jego posiadaczką, w dużej mierze również dlatego, aby sprawdzić jego działanie i oczywiście wrażeniami podzielić się z Wami. Miałam kupić ponownie Aktywator Modości z Vitaminą C, ponieważ uważam, że jest genialny (ps. i tutaj kolejna podpowiedź co znajdzie się w moim Beauty Box'ie) ale czego się robi, aby urozmaicić blogosferę o tematyce urodowej :)

Czytaj dalej »

8 sierpnia 2015

Letnie kosmetyczne propozycje SORAYA

Tuż przed wakacjami, jako jedna z wielu blogerek otrzymałam od portalu BLOGmedia zestaw kosmetyków SORAYA doskonale wpisujących się w letnią pielęgnację ciała, w skład którego wchodzą starter opalania, wodoodporny balsam do opalania i rozświetlający balsam utrwalający opaleniznę. Kosmetyki wizualnie przypadły mi do gustu, z przyjemnością po nie sięgnęłam, a czy w praktyce się sprawdziły? Zapraszam do dalszej części postu :)


Czytaj dalej »

6 sierpnia 2015

Koncentrat dwufazowy przeciw niedoskonałościom | LIERAC PRESCRIPTION

Każda kobieta, ba, nawet mężczyźni, z założenia znajdą na swojej skórze niedoskonałości. I pół biedy, przynajmniej w moim mniemaniu, kiedy są to zmarszczki, które siłą rzeczy wraz z upływem czasu i spadkiem produkcji kolagenu w naszej skórze i tak się pojawiają. No ale jeśli jest to trądzik, czy nawet pryszcze, to w wieku dorosłym chcielibyśmy się tego mankamentu jak najszybciej pozbyć. Nie zawsze walka z tego rodzaju niedoskonałościami udaje się w pojedynkę, bardzo często sytuacja zmusza nas do konsultacji dermatologicznej - tak było w moim przypadku - a leczenie może być długotrwałe i nie zawsze zakończone sukcesem, ponieważ trądzik bardzo lubi powracać jak bumerang. W moim przypadku leczenie trwało rok a u podłoży mojego trądziku były zmiany hormonalne zachodzące w organizmie kobiety podczas ciąży. Mnie się udało, zmiany zażegnane, z przebarwieniami praktycznie się już uporałam, pozostały mi tylko, albo aż, trudy związane z pielęgnacją cery tłustej, łojotokowej, latem szczególnie wytwarzającej hektolitry sebum. I siłą rzeczy czasem pojawiają się na niej poszczególne niechciane jednostki i chcąc nie chcąc trzeba sobie z nimi jakoś radzić. Z pomocą przychodzi mój sprzymierzeniec od kilku miesięcy Dwufazowy koncentrat przeciw niedoskonałościom LIERAC do stosowania miejscowego.  

Czytaj dalej »

5 sierpnia 2015

Intensywna pielęgnacja pod oczy Serum ekoAmpułka 5 | PAT&RUB

Pielęgnacja okolic oczu to nie jest łatwy temat, odkąd przekroczyłam magiczną 30-tkę zdałam sobie sprawę z faktu, że nie zadbałam odpowiednio o tę okolicę mając dwójkę z przodu... ehh. Jeśli się mylę, to poprawcie mnie, ale to najbardziej wymagająca strefa i sprawiająca wiele niespodzianek, nie zawsze pozytywnych. Czy tylko ja odnoszę wrażenie, że większość kremów do pielęgnacji okolic oczu występujących na naszym rynku dobrze nawilża skórę, ale obietnice Producentów często możemy definiować w "cudzysłowie"? Oczywiście zdaję sobie sprawę z faktu, że jeśli skóra jest odpowiednio i dogłębnie nawilżona, to wygląda na wypoczętą, zdrową, a i zmarszczki są mniej widoczne, ale na placach u jednej ręki jestem w stanie policzyć i wymienić kremy pod oczy, które zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Prezentowany przeze mnie dzisiaj kosmetyk nie jest kremem pod oczy a serum, czyli kosmetykiem, który możemy, a właściwie powinniśmy nałożyć pod krem i który z założenia powinien "podbijać" i ulepszać działanie kremu. To mój trzeci kosmetyk tego rodzaju, jaki miałam przyjemność stosować i jak się zapewne po wstępie domyślacie, najlepszy z nich :) 


Czytaj dalej »
Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger