12 kwietnia 2015

Sally Hansen Miracle GEL rozwala system !!!

Kiedy pierwszy raz zobaczyłam  lakiery do paznokci Miracle Gel Sally Hansen, w internecie rzecz jasna, wiedziałam, że wcześniej, czy później będą moje. Mijały dni, a na kolejnych blogach o tematyce kosmetycznej pojawiały się wpisy informujące o testach lakierów,  więc kwestią czasu było zakupienie ich i sprawdzenie czy faktycznie są tak długotrwałe jak obiecuje Producent :) W połowie lutego na Instagramie zrobiłam mały test pokazując przez kilka dni fotki paznokci pomalowanych właśnie lakierem z tej serii. Pomyślałam, że zdjęcia ubiorę w słowa i pokażę tutaj, na blogu :)


Założeniem fenomenu tych lakierów była wyjątkowa trwałość, porównywalna do hybrydy - nigdy nie miałam, ale "podobno" od jednej aplikacji do kolejnej lakier hybrydowy w ogóle nie odpryskuje, jest bardzo trwały i nie wymaga żadnych poprawek. Sally Hansen stworzył linię lakierów do paznokci, które mają utrzymywać się na paznokciach nawet dwa tygodnie!
Lakier hybrydowy utrwalany jest pod lampą UV, co gwarantuje jego skuteczność. Nigdy się na niego nie zdecydowałam, ponieważ po dawnych, ale jednak doświadczeniach z akrylem i żelem na paznokciach, jakoś wyrosłam z samo-okaleczania sobie paznokci i nie spieszno mi do kolejnych eksperymentów, pomimo, iż istnieje przekonanie o ich bezpieczności i braku ingerencji w płytkę paznokciową. No nie byłabym taka tego pewna ... No bo gdyby były takie łagodne i zwykłe, to byłaby możliwość zmycia ich zmywaczem do paznokci, a nie jest to możliwe. Do zmycia hybrydy niezbędny jest aceton w czystej postaci. Ale jeśli ktoś lubi, to nie mam nic przeciwko temu, powiem więcej, kto wie? może i mnie kiedyś odbije w tym kierunku?
Sally Hansen przekonuje nas, że w dwóch prostych krokach możemy cieszyć się prawdziwym żelowym manicure bez użycia lampy UV, malując paznokcie lakierem do paznokci w wybranym kolorze + nakładając odpowiednio do tego stworzony top coat. Finalnie tak wykonany manicure ma być intensywny i bardzo trwały, nawet dwa tygodnie. Zmyć lakier można zwykłym zmywaczem do paznokci. Czy to się udało?


Na pierwszy rzut oka najbardziej spodobał mi się numerek 160 Pinky Promise, czyż on nie wygląda cudnie, i tak pięknie błyszczy :) To naprawdę piękna błyszcząca tafla. Zdjęcie powyżej zostało zrobione ok. pół godziny po nałożeniu zarówno lakieru, jak i top coat. Czytałam opinie, że lakier bardzo długo schnie na paznokciach i wymaga pół godziny od nałożenia lakieru do nałożenia topu (czy topa - jak to się powinno odmienić?). A kto wam każe czekać? ja bynajmniej nie czekam, tylko po nałożeniu dwóch warstw lakieru bezpośrednio po sobie następujących od razu przystępuję do nakładania topu, czyli na nie wyschnięte jeszcze do końca paznokcie nakładam top. Kilka minut i gotowe!
Celowo zrobiłam manicure wieczorem, tuż przed snem, aby sprawdzić, czy rano nie będę miała "gniotów" na paznokciach - wiecie o co chodzi? Zapewne te z Was, które malują paznokcie wieczorem przed snem, nie raz mogły się przekonać co to są wzorki z pościeli rano na paznokciach. Przy użyciu Miracle Gel rano paznokcie wyglądały tak...


A następnego dnia tak:


Trzeci dzień i tak:


Czwarty dzień:


 Piąty dzień:

 

Szósty dzień:


 Siódmy dzień:


Wszystkie powyższe zdjęcia zostały wykonane przy użyciu smartfona, więc niektóre okazały się trochę niewyraźne, szczególnie te ostatnie - przepraszam :) Ale jakkolwiek zrobione, to wyraźnie widać, że lakier nie posiada żadnych ubytków, oprócz odrostu. Oczywiście po tygodniu nie jest tak świeży jak w pierwszych dniach użytkowania, ale z powodzeniem można dalej go nosić. Tego nawet słynne i lubiane przeze mnie essiaki nie potrafią :) Nie oczekiwałam od nich dwutygodniowej trwałości, mnie osobiście tydzień całkowicie zadowala.
Zapytacie: czy ja tylko leżałam i pachniałam? Otóż nie! Jako mama małego dziecka nie mogę sobie na to pozwolić. Mam stały kontakt z wodą, ciągle myję butelki, buteleczki, miseczki, łyżeczki, smoczki, szczoteczki ... itp. itd. a i rękawiczek nie używam. Prace domowe niszczą lakier na paznokciach, u mnie - pomijając jego trwałość z reguły 2-3 dni - lakier często ściera się na końcach paznokci, w przypadku tego zestawu nie zaobserwowałam takiego zdarzenia przez cały tydzień. Zmyłam lakier ósmego dnia, odrost był już widoczny a i kolor miałam ochotę zmienić. Żałuję, że nie posiadam innych odcieni, ale z całą pewnością nadrobię zaległości :) Zbliża lato, wakacje, wypoczynek, mam nadzieję, że w tym roku już się nam uda wybrać gdzieś dalej, a wtedy z czerwienią Miracle Gel na paznokciach będę tylko przez dwa tygodnie leżeć i pachnieć, i zobaczymy :) Jestem przekonana, że wytrzyma :) Dam Wam znać za kilka miesięcy :)

Za lakier o pojemności 14,7ml - całkiem nieźle - trzeba zapłacić ok. 25-30zł, w zależności od drogerii. Dodatkowo należy zakupić top coat który jest w tej samej cenie. Warto polować na promocje, ja zastaw lakier + top kupiłam w Super Pharm w promocji 1+1 za ok. 25zł :)

Ja wystawiam tym lakierom pozytywną rekomendację i gorąco je polecam :)
Jestem bardzo ciekawa, czy znacie te lakiery? Też tak dobrze na Waszych paznokciach się spisują? Które kolory polecacie? Ja widziałam jeszcze taki piękny nudziak, mam na niego chrapkę :)

Pozdrawiam serdecznie , Aga :)

Jeśli spodobało Ci się to co piszę, Zaobserwuj mnie, Proszę 

https://www.facebook.com/kosmetykizmojejpolkihttps://plus.google.com/u/0/109961416078189807184/postshttps://instagram.com/agnieszka_kzmp/https://twitter.com/Agnieszka_KzMPhttps://pl.pinterest.com/kosmetykizmojej/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Agnieszka, 34-letnia Kobieta, dla której Kosmetyczny Świat jest niekończącą się przygodą :) Z wykształcenia ekonomistka, z wyboru Mama na pełnym etacie, z pasji opisuje swoje doświadczenia kosmetyczne na blogu.

Pięknie dziękuję za odwiedziny i za każdy komentarz! Komentuj - nie obrażaj!

Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger