3 marca 2015

Skuteczny Codzienny Efekt Liftingu? VICHY LIFTACTIV SUPREME

Miałam nieodpartą ochotę na ten krem odkąd zobaczyłam jego reklamę w telewizji - TAK, w tym konkretnym przypadku reklama zadziałała na mnie tak jak powinna, korciło mnie z każdym z dniem coraz bardziej, aż w końcu z pomocą przyszedł Mój Osobisty Mikołaj, który takim podarunkiem mnie obdarował w grudniu ubiegłego roku. W cudownej limitowanej świątecznej od VICHY puszcze znalazłam krem do twarzy LIFTACTIV SUPREME oraz wersje demonstracyjne dwóch kosmetyków z linii LIFTACTIV: krem do twarzy na noc i serum do twarzy. Do konsumpcji przystąpiłam natychmiast, rzecz jasna ;) Mój Mikołaj był na tyle przewidujący, że obdarował mnie wersją przeznaczoną dla skóry suchej - i bardzo dobrze, ponieważ zimą stosuję treściwe nawilżające kremy. A że zima odchodzi do lamusa, to spieszę z informacją jak się u mnie sprawdził?




LIFTACTIV SUPREME to codzienny efekt liftingu dla ciągłej redukcji zmarszczek i ujędrnienia skóry. Mam 33 lata :) zapytacie czy oby nie za wcześnie na tego rodzaju krem dla mnie? Uważam, że nie, ponieważ krem nie wie ile my mamy lat ;) a moja cera nie jest już cerą dwudziestolatki :) Znajdą się na niej zmarszczki mimiczne - ze śmiechu, bynajmniej nie ze starości :) ale też cienie pod oczami, zmęczony i poszarzały wygląd skóry. Według Producenta kremu właśnie  
zmęczony wygląd pod koniec dnia, to oznaka starzenia się skóry: zmarszczki wyglądają na głębsze, rysy twarzy opadają, skóra wygląda na zmęczoną. Z czasem te oznaki się utrwalają i pogłębiają. Zmarszczki stają się głębokie, a skóra traci jędrność.  
Wychodzę z założenia, że skoro moja twarz nie jest już tak jędrna i gładka jak jeszcze kilka lat temu, to tego rodzaju krem nie jest mi straszny, a wręcz przeciwnie - moja skóra go potrzebuje.


Składniki aktywne zawarte w kremie to:
  • Ramnoza 5% - wpływa na poprawę grubości naskórka, wzmacnia połączenie skórno - naskórkowe oraz pobudza produkcję kolagenu. W połączeniu z Neohesperydyną zdolna jest poprawić komunikację między skórą właściwą a naskórkiem, pomaga w zachowaniu równowagi komórkowej oraz działa pobudzająco na produkcję kolagenu.
  • Kompleks Day-Proof: Adenozyna i Kofeina - o silnym działaniu dermo-relaksującym. Aby działać na zmarszczki oraz oznaki zmęczenia, a w rezultacie przeciwdziałać efektom starzenia pojawiającym się w ciągu dnia.


W gustownym o szarym zabarwieniu 50ml słoiczku z plastikową nakrętką do złudzenia przypominającą lusterko - śmiało możemy się w niej przeglądać - zamknięty jest krem, który może godnie reprezentować markę VICHY. I tak jak krem do twarzy IDEALIA jest doskonałym kremem reprezentującym gamę IDEALIA, tak LIFTACIV SUPREME śmiało może reprezentować całą gamę LIFTACTIV. Obydwa te kremy są na bardzo wysokim poziomie i mogłabym je stosować cyklicznie - gdyby nie fakt, że co chwilę na rynku pojawiają się premiery kosmetyczne i moja ciekawość sięga zenitu :)
Skład tego kremu powalił mnie na kolana :) dosłownie :) bo gdzież kiedyś doszukiwać się w kremach marki VICHY takich składników jak masło shea czy olej z pestek moreli, i to już w początkowym składzie, co oznacza, że krem oparty jest właśnie na takich składnikach. Wespół z gliceryną muszą nawilżać - i w praktyce rzeczywiście krem nawilża doskonale. Konsystencja kremu jest masełkowata, a zarazem miękka, aksamitna i delikatna w dotyku. I taka też pozostaje na twarzy, ponieważ krem pozostawia warstwę okluzyjną, czyli film doskonale i skutecznie chroniący skórę przed wiatrem, zimnem i mrozem. Krem ma idealną konsystencję na zimę - miałam kilka próbek tego samego kremu, ale z przeznaczeniem dla skóry normalnej i mieszanej i jak dla mojego typu cery na lato będzie zdecydowanie lepszy, ponieważ jego konsystencja jest lżejsza, ale nadal treściwa :)
  

Poza nawilżeniem, które spektakularnym odkryciem w kremie z tej półki cenowej nie jest, to wyraźnie napina i ujędrnia skórę. Efekt widoczny jest już kilka minut po nałożeniu kremu i wyraźnie się utrzymuje. Poza tym skóra twarzy i szyi, o niej również nigdy nie zapominam, jest wygładzona, miękka, elastyczna, delikatna i zdrowa w dotyku.  Zmęczona - nie tylko zimą - skóra, odzyskała blask, jędrność i świeżość.
Krem okazał się również być doskonały pod makijaż, z uwagi na to, że jest to tłusta wersja kremu, to świetnie współgra z płynnym podkładem, nawet matującym - nie uwidacznia suchych skórek, nie podkreśla porów i z uwagi na to, że świetnie i długotrwale nawilża, to na tak przygotowanej cerze makijaż wygląda bardzo świeżo.
Zapach kremu optymistycznie nastraja, w pierwszej nucie ukazuje pewną dozę kwasów owocowych, które bardzo szybko się ulatniają i w praktyce krem pozostaje na twarzy w wersji bezzapachowej.
Polubiłam ten krem równie mocno co z gamy IDEALIA, choć przyznaję, że prezentowany przeze mnie dzisiaj jest bardziej ukierunkowany do zadań specjalnych. Jeśli nadarzy mi się sposobność to niewątpliwie pokuszę się o odkupienie tego kremu w lżejszej formule z przeznaczeniem dla skóry normalnej i mieszanej. Polubiłam się z tym kremem bardzo i polecam go! 


Przy okazji stosowania kremu miałam również przyjemność poznać Liftactiv Serum 10, co prawda wersja mini wystarczyła mi tylko na kilka zastosowań, ale śmiało mogę powiedzieć, że formuła tego serum jest o niebo lepsza od serum Idealia. Tutaj mamy do czynienia z serum o wodno-żelowej formule, która bardziej do mnie przemawia, aniżeli kremowa wersja.
Z kolei krem Liftactiv Night, czyli na noc, to zdecydowana dużo wyższa dawka nawilżenia, niż w Supreme, konsystencja kremu na noc jest jeszcze bardziej zbita niż wersji na dzień - to będzie zdecydowany faworyt cer ekstremalnie suchych, wymagających ogromnej dawki nawilżenia. Z uwagi na bardzo treściwą konsystencję, nie stosowałam go codziennie, tylko w dniach kiedy skóra tego potrzebowała - a taka sytuacja zdarzała się bardzo rzadko, ponieważ krem na dzień wystarczająco nawilżał moją skórę twarzy i w wieczornej pielęgnacji wystarczał mi krem o lekkiej konsystencji.

Serię uważam za udaną i skuteczną - w pełni zgadzam się z deklaracją Producenta, a krem Liftactiv Supreme wpisuję na listę moich ulubieńców. Polecam :)

Pozdrawiam, Aga :)
Ps. pozostawiam oczywiście skład kremu Liftactiv Supreme.

Składniki (INCI): Aqua, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter / Shea Butter, Rhamnose, Prunus Armeniaca Kernel Oil /Apricot Kernl Oil, Pentaerythrityl Tetraethylhexanoate, Dimethicone, Isohexadecane, Alcohol Denat, Propanediol, Butylene Glycol, Stearyl Alcohol, Cera Alba / Beeswax, Silica, PEG-20 Stearate, Bis-PEG-18 Methyl Ether Dimethyl Silane, PEG-100 Stearate, CI 77163, CI 77891, Stearic Acid, Glyceryl Stearate, Dimethicone / Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Dimethiconol, Caffeine, Neohesperidin Dihydrochalcone, Palmitic Acid, Phenoxyethanol, Adenosine, Nylon-12, Poloxamer338, Disodium EDTA, Caprylyl Glycol, Citric Acid, Synthetic Fluorphlogopite, Xanthan Gum, Pentaerythrityl Tetra-Di-T-Butyl Hydroxyhydrocinnamate, Acrylamide / Sodium Acryloyldimethyltaurate Copolymer, Ethylhexyl HYdroxystearate, Polysorbate 80, Parfum.

5 komentarzy:

  1. Dobrze, że się u Ciebie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z Vichy praktycznie nie mam do czynienia. Mam małą próbkę jakiegoś serum :D

    OdpowiedzUsuń
  3. To mnie zawsze śmieszy jak przychodzą klientki, często z cerą w dużo gorszym stanie, niż wskazuje na to wiek i jak zaproponuję im krem na którym jest napisane 35+ a klientka ma przykładowo 34 to mówią, że wypróbują go za rok, bo nie jest dla nich ;) Ja często używam kremów przeznaczonych dla innej granicy wiekowej, ponieważ wiem, że lepiej zapobiegać niż leczyć, a nasza skóra jest inteligentnym organem, który z kremu wykorzysta te substancję, których aktualnie potrzebuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. rzetelne-recenzje.blogspot.com4 marca 2015 10:33

    Ciekawy ten produkt :) Zaciekawiłaś mnie tą serią i ma interesujące działanie :)

    OdpowiedzUsuń

Agnieszka, 34-letnia Kobieta, dla której Kosmetyczny Świat jest niekończącą się przygodą :) Z wykształcenia ekonomistka, z wyboru Mama na pełnym etacie, z pasji opisuje swoje doświadczenia kosmetyczne na blogu.

Pięknie dziękuję za odwiedziny i za każdy komentarz! Komentuj - nie obrażaj!

Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger