13 stycznia 2015

Pielęgnacja włosów z Schwarzkopf Essence ULTÎME

Witajcie,
dzisiaj zabieram Was na recenzję zbiorczą kosmetyków pielęgnacyjnych do włosów Schwarzkopf linii Essence ULTÎME, sygnowanych i z wizerunkiem modelki Claudii Schiffer. Mój zestaw to szampon, odżywka i balsam upiększający do włosów - całość zakupiona jakiś już czas temu za pośrednictwem beGlossy jako edycja specjalna pudełka. Skusiłam się na to pudełko, ponieważ słyszałam i czytałam wiele pozytywnych opinii na temat jego zawartości, czyli kosmetyków do pielęgnacji włosów Schwarzkopf Essence ULTÎME. Czy się u mnie sprawdziły? Zapraszam do dalszej części postu :)  



Zarówno szampon, jak i odżywka opisane są na opakowaniu w identyczny sposób, mianowicie:
Essence ULTÎME zawiera cenny kompleks ULTÎME-4-Complex: wyjątkowe połączenie esencji perły, pantenolu, wzbogaconej proteiny i keratyny. Szampon OMEGA REPAIR do włosów zniszczonych, osłabionych - wyjątkowa bogata formuła regeneruje komórki zniszczonych włosów i przeciwdziała rozdwajaniu się końcówek do 90% (w połączeniu z odżywką). Nadaje włosom żywy, naturalny, piękny i zdrowy wygląd. 
W przypadku odżywki opis jest identyczny, oprócz stwierdzenia: w połączeniu z szamponem :)

Składy kosmetyków przedstawiają poniższe zdjęcia - nie przepisuję ich, nie warto :(
 



Początkowo po użyciu tych kosmetyków byłam efektem ich pielęgnacji zachwycona, bardzo szybko jednak okazało się, że efekt ten był jeszcze wynikiem działania poprzednich kosmetyków pielęgnacyjnych, jakie zafundowałam włosom - pisałam o nich TUTAJ KLIK .  W przypadku Schwarzkopf Essence ULTÎME z każdym użyciem było coraz gorzej - pamiętam, że nawet na kilku blogach, gdzie ukazała się recenzja tych kosmetyków, napisałam pochlebny komentarz - odwołuję to wszystko. Jedyny plus, jaki zauważyłam podczas tej pielęgnacji jest taki, że rzeczywiście włosy lepiej się rozczesywały po umyciu. Cała reszta dobrodziejstw płynących niby z systematycznego stosowania szamponu wraz z odżywką, moim zdaniem minęła się gdzieś z rzeczywistością. A szkoda, bo pokładałam w tych kosmetykach pewne nadzieje. Nawet zapach nie jest jakoś szczególnie wyróżniający się: mocny, ciężki i do tego bardzo sztuczny - gdzieś nawet przeczytałam, że trochę trąci męskim aromatem, coś w tym jest ...
Moje włosy są regularnie rozjaśniane, więc spodziewałam się, że seria skierowana jest właśnie dla mnie, pomyliłam się ... i chociaż zużyłam szampon i odżywkę do końca, to nie zauważyłam odżywienia, a już na pewno odbudowania struktury włosa, szczególnego blasku też nie było. Na szczęście miałam jeszcze maskę artego i ampułki L'Oreal i jakoś to poszło, ale na pewno nie kupię ponownie tych produktów. Myślałam, że chociaż balsam uratuje sprawę ... :(


Pierwszy raz spotkałam się z tego rodzaju kosmetykiem do włosów BB Beauty Balm / Balsam Upiększający do włosów zniszczonych i osłabionych do stosowania na wilgotne lub suche włosy, przede wszystkim na zniszczone ich partie. Właściwie to w głównej mierze dla tego właśnie kosmetyku kupiłam cały box - pomyślałam, że skoro to jest BB, a sugerując się odpowiednikiem BB do twarzy stwierdziłam, że zadziała niczym cud na moje włosy. Jakież było moje rozczarowanie, gdy cud nie nastąpił. Poniżej widzicie skład - nie lubuję się w składach kosmetyków do pielęgnacji włosów, ale cudów to ja tam nie widzę.



Przyznaję, że dość wygodna plastikowa buteleczka ze sprawnie działającą pompką wydobywa z siebie nawet przyjemny w dotyku balsam, którego zapach jest identyczny jak osobników powyżej, to jednak robi dziwne rzeczy z moimi włosami. Upiększone one nie są, a oblepione :(  Balsam ten strasznie obciąża moje włosy, a do tego po jego zastosowaniu robią się twarde jak druty :( Trochę lepiej się sprawuje na suchych włosach, ponieważ wtedy nawet je dyscyplinuje, co nie zmienia faktu, że nadal obciąża i już tego samego dnia wczesnym wieczorem moje włosy są oklapnięte i wyglądają jakby były tłuste !!!
Niestety pomyliłam się w odbiorze tych kosmetyków i tylko utwierdziłam w przekonaniu, że nie dla moich włosów drogeryjne kosmetyki pielęgnacyjne. Zresztą, jeśli cyklicznie poddaję je dość inwazyjnym zabiegom fryzjerskim: farbowanie, rozjaśnianie, do tego modelowanie, suszenie, a czasem nawet prostowanie, to muszę im zapewnić profesjonalną pielęgnację, a tych produktów do profesjonalnych nie mogę zaliczyć.


Mimo szczerych chęci, nie jestem w stanie wydać pozytywnej opinii żadnemu z kosmetyków Schwarzkopf Essence ULTÎME, choć zapewne to nie wszystkie dostępne w ramach całej linii. Nawet cena ich nie broni, za szampon i odżywkę trzeba zapłacić ponad 20zł - za każdą! Podejrzewam, że za balsam trzeba zapłacić podobnie ... więc jeśli ja mam wydać średnio 60zł na tego typu kosmetyki to wolę poszukać w tej cenie profesjonalnych linii do pielęgnacji włosów, a w tej cenie są już takowe dostępne :)

Pozdrawiam, Aga :)

21 komentarzy:

  1. Nie znam tych produktów i raczej nie poznam... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Schwarzkopf od jakiegoś czasu ma same bubelki przynajmniej w moim odczuciu tak jest ... szkoda,bo opisane przez Ciebie kosmetyki wyglądają na te z wyższej półki i wydawać by się mogło,że okażą się hitami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena wskazuje, że są jakby z wyższej półki, ale ich działanie - przynajmniej na moich włosach - tego nie potwierdza :( niestety :(

      Usuń
  3. Nie lubię takich składów, w którym nie ma nic ciekawego. Szkoda, że ten produkt do włosów nie spowodował cudów na Twoich włosach. Widocznie nie jest godny zainteresowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem niestety nie jest godny zainteresowania ...

      Usuń
  4. Miałam tylko próbki ale nie zachęciły mnie do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO właśnie, czasem próbki się na coś przydają - możemy ocenić, czy kosmetyk nam odpowiada, czy nie :)

      Usuń
  5. Nie przepadam za Schwarzkopf, więc pewnie się nigdy nie zetknę z nimi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja juz znalazłam swoich faworytów w pielęgnacji włosiąt dlatego nie rozglądam sie za niczym nowym :D

    OdpowiedzUsuń
  7. moje włosy bardzo lubią balsam upiększający tej marki, tej serii. Właśnie mi się skończył, muszę zakupić kolejne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Iwonko, że Tobie ten balsam odpowiada :)

      Usuń
  8. Używałam i byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ja niestety nie mogłam się z nimi dogadać :)

      Usuń
  9. Czasami mam bardzo podobnie, zachwycę się na początku a później jest rozczarowanie. Te kosmetyki są mi kompletnie nie znane, ale nie czuję się pokuszona coby po nie sięgnąć .

    OdpowiedzUsuń
  10. Wielka szkoda, że się nie sprawdziły. Sama rzadko sięgam po takie produkty, jesli drogeryjne, to raczej te tańsze bez silikonów lub SLS, a jesli droższe, to najlepiej naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest kierunek, którym i ja będę podążała :)

      Usuń
  11. Mieszane opinie na temat tych produktów utwierdzają mnie w przekonaniu, że nie chcę ich poznawać bliżej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nidy nie używał tych produktów.

    OdpowiedzUsuń

Agnieszka, 34-letnia Kobieta, dla której Kosmetyczny Świat jest niekończącą się przygodą :) Z wykształcenia ekonomistka, z wyboru Mama na pełnym etacie, z pasji opisuje swoje doświadczenia kosmetyczne na blogu.

Pięknie dziękuję za odwiedziny i za każdy komentarz! Komentuj - nie obrażaj!

Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger