8 grudnia 2014

Sebium AKN Fluide / BIODERMA uzupełnieniem mojej przeciwtrądzikowej kuracji dermatologicznej

Witajcie ponownie :)
Odbiegłam trochę od tematu mojej kuracji dermatologicznej, gdzie swój prym wiedzie Acnatac i Clindacne, a to dlatego, że ... jestem na drodze ku zwycięstwu :) choć tak na dobrą sprawę to triumf ogłoszę dopiero wtedy, kiedy trądzik nie wróci po skończonej kuracji w całości :) Tych z Was, którzy chcą się zapoznać z moimi problemami, odsyłam TUTAJ KLIK, a następnie TUTAJ KLIK.
Jestem już praktycznie na finiszu, za jakiś czas napiszę kolejne podsumowanie po 6 miesiącach, ale zanim to nastąpi, chciałabym przedstawić Wam jeszcze produkty, które mi bardzo pomagają w trakcie kuracji przeciwtrądzikowej :) Jednym z kolejnych, które zasiliły moje szeregi jest fluid działający na wszystkie przyczyny i objawy trądziku Sebium AKN Fluide z Laboratorium BIODERMA - i dzisiaj właśnie ten produkt chciałbym Wam przedstawić :) Zapraszam :)


Informacje, jakie uzyskamy na opakowaniu:

Wskazania
  • skóra tłusta lub mieszana
  • wygładzająco - oczyszczająca pielęgnacja skóry z objawami trądziku
Właściwości i działania: 
  • Sebium ALN Fluide oczyszcza pory i wygładza skórę
  • Innowacyjny kompleks FLUIDACTIV® , zawierający glukonian cynku, reguluje jakość sebum, zmniejszając tym samym powstawanie zaskórników
  • Sebium AKN Fluide nadaje się nawet do skóry wrażliwej i gwarantuje optymalną skuteczność
  • Skóra pozostaje gładka i oczyszczona, a jej naturalna równowaga zostaje przywrócona
  • Lekka, beztłuszczowa,hipoalergiczna i nie klejąca się konsystencja
  • Testowany na skórze z objawami tradziku
Skład (INCI)Aqua, C12-13 Alkyl Lactate, Citric Acid, Dipropylene Glycol, Cyclopentasiloxane, Sodium Hydroxide, Glycerin, Methyl Methacrylate Crosspolymer, Zinc Gluconate, Salicylic Acid, Arachidyl Alcohol, Dimethicone, Ginkgo Biloba Leaf Extract, Dodecyl Gallate, Mannitol, Xylitol, Rhamnose, Fructooligosaccharides, Laminaria Ochroleuca Extract, Glycyrrhetinic Acid, Behenyl Alcohol, Ammonium Acryloyldimethyltaurate/VP Copolymer, Allantoin, Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Silica, Xanthan Gum, Arachidyl Glucoside, C30-45 Alkyl Cetearyl Dimethicone Crosspolymer, Propylene Glycol, Caprylic/Capric Triglyceride, Parfum.

Pojemność: 30ml
Cena: ok. 45zł


Nie wiem czy ten produkt nie został aktualnie zastąpiony innym lub zbliżonym o podobnym składzie - mógł też zmienić nazewnictwo - ponieważ prezentowany przeze mnie krem "przeleżał" na dnie toaletki, podejrzewam, że minimum rok. Jakoś nie ciągnęło mnie do produktów Bioderma, a ten konkretny na pewno kupiony był na jakiejś promocji, ponieważ pudełko na to wskazuje i dodatkowo jest mocno sfatygowane :) Ząb czasu zrobił swoje :) Przypomniałam sobie ten produkt, a właściwie znalazłam zaraz po zrecenzowaniu balsamu Bioderma Atoderm Intensive.
Wracając do kremu to muszę Wam powiedzieć, że jest prawdziwym wrogiem trądziku - wrogiem, w sensie, że go eliminuje i zapobiega jego powstawaniu :) Skład kremu to potwierdza. Glukonian cynku o długotrwałym działaniu redukuje nadmierny łojotok, kwas salicylowy skutecznie zwalcza krosty i zaskórniki, ginko biloba i alantoina łagodzą podrażnienia a opatentowany kompleks FLUIDACTIV® normalizuje sebum zapobiegając jego gęstnieniu, dzięki czemu ogranicza powstawanie krost, wągrów i zaskórników.
 

Krem ten / a właściwie fluid, ponieważ tak nazwał go Producent jest bardzo skoncentrowany, mocny i skuteczny w działaniu. Ja aplikuję go tylko doraźnie, czyli wtedy kiedy istnije potrzeba zastosowania na mojej cerze produktu matującego, normalizującego łojotok i skutecznie zwalczającego "niespodzianki". Tylko raz zaaplikowałam fluid na całą twarz - moje pierwsze jego użycie - i stwierdzam, że nie ma takiej potrzeby, aby go w ten sposób stosować. Stosuję go więc tylko na strefę T lub miejscowo tam, gdzie skóra tego wymaga.
Konsystencja fluidu jest bardzo lekka, nie klei się i bardzo szybko się wchłania do całkowitego matu. Matuje bardzo mocno i skutecznie - cery nie posiadające większych problemów trądzikowych wysuszy na wiór :) Mojej służy bardzo dobrze, choć przyznaję, że są takie dni, kiedy jego mocno inwazyjne działanie daje i mnie się we znaki, pomimo, że posiadam problemy z trądzikiem i skórę tłustą. Działanie kremu określam jako bardzo skuteczne, choć tuż po jego aplikacji odczuwam pewne mrowienie w okolicach zmian trądzikowych - w przypadku takich preparatów i przy zmianach trądzikowych jest to normalne i nie ma się czego obawiać, ponieważ już po chwili stan ten ustępuje.
 

Zazwyczaj stosuje krem na noc i pozwalam mu działać dzięki temu tak, jak potrafi, czyli mocno i inwazyjnie. Zdarzyło mi się nałożyć go kilka razy rano, rzeczywiście makijaż trzymał się bardzo dobrze przez dobrych kilka godzin, ale uważam, że najlepsze rezultaty z jego użyciem uzyskamy podczas snu. Rano buźka jest matowa, "niespodzianki" uśpione i przy cyklicznym stosowaniu zaskórniki mniej widoczne. A co najważniejsze, w moim przypadku krem ten stanowi bardzo dobre uzupełnienie całej kuracji - nie musze już codziennie stosować leków pod postacią, np. Acnatac. Bardzo się cieszę, że istnieją produkty na rynku, które mogą bardzo dobrze służyc jako kontynuacja przeciwtrądzikowej kuracji dermatologicznej, jaką ja stosuję - ale o tym i o szczegółach opowiem w osobnym poście, postaram się jeszcze w tym miesiącu.


Polecam ten produkt, choć nie jestem pewna czy znajdziecie go jeszcze na półce w aptece. Aha, produkty Bioderma dostępne są w aptekach w gamie dermokosmetyków lub w drogeriach połączonych z apteką, typu Super Pharm.
Jeżeli nie znajdziecie tego konkretnego produktu, to na pewno o zbliżonym wizerunku i składzie - koncerny farmaceutyczne właściwie co sezon zmieniają opakowanie, nazwę, ulepszają / czasem pogarszają skład kosmetyku i reklamują jako Nowość - to ten sam produkt, tylko po liftingu ... :)

Polecam ten fluid do zdecydowanej walki z trądzikiem, zaskórnikami i łojotokiem - działa! :)

Pozdrawiam, Aga :)  

31 komentarzy:

  1. Mam jego próbkę ( miniaturkę ) i bardzo mi odpowiada. Zastanawiałam sie nad kupnem pełnowymiarowego opakowania ale na razie uzywam kremu z kwasem migdałowym od Iwostin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli wypróbowałaś i wiesz, że Ci służy, to warto się rozejrzeć za wersją pełnowymiarową :)

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tym fluidem. Muszę się za nim rozejrzeć, ponieważ kremy z kwasem salicylowym szczególnie dobrze wpływają na moją cerę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe czy ruszyłby te wstrętne wągry... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, ale z doświadczenia wiem, że z wągrami nie jest tak łatwo ... tutaj trzeba zastosować ciężą i bardziej złożoną artylerię :) ale można i z nimi wygrać :)

      Usuń
  4. No widzę, że seria Akn jest 100 razy lepsza
    niż global - miałam krem z tej serii global
    i naprawdę nie był dobry. =/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam Global, więc nie wiem jak to się ma w praktyce - to chyba ten nowy krem na dzień? może kiedyś spróbuję :)

      Usuń
  5. No widzę, że seria Akn jest 100 razy lepsza
    niż global - miałam krem z tej serii global
    i naprawdę nie był dobry. =/

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio mam trochę problemów z cerą więc chętnie bym wypróbowała ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się pokusić, może na początek poprosić o próbkę - choć nie wiem, tak jak wspomniałam, czy ten produkt jeszcze jest dostępny w ofercie :)

      Usuń
  7. ciekawy produkt ja jednak nie mam większych zmian i obawiam się że dla mojej cery był by za mocny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TAK, to produkt dla tych, którzy mają poważne problemy z trądzikiem, zresztą ja stosuję go doraźnie ... a to znak, że nie każdy może w ogóle go stosować :)

      Usuń
  8. Kochana koniecznie mi napisz jak spisuje sie u Ciebie Clindacne? Jak go używasz i na jakie zmiany? Bo ja go zakupiłam ale nie wiem jak się do niego zabrać:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Clinacne trochę już pisałam przy okazji podsumowania 3-miesięcznej kuracji, więcej z nim znajdzie się już wkrótce w podsumowaniu 6 miesięcy, ale już teraz mogę Ci powiedzieć, że moim zdecydowanym faworytem jest Acnatac. Clindacne wg zaleceń mojego dermatologa miał być tylko uzupełnieniem całej kuracji, myślę, że częściej będę po niego sięgać po odstawieniu Acnatac, który jest zdecydowanie bardziej inwazyjny. Clindacne przy Acnatac na mojej skórze to zdecydowany "soft", jest mniej skoncentrowany, mniej inwazyjny, a co za tym idzie mniej wysuszający :) ale jest to również lek bardzo dobry, moim zdaniem zdecydowanie lepszy od naszej rodzimej Polfy pod nazwą Klindacin T - choć składniki i substancje czynne w nich zawarte są takie same, to jednak moim zdaniem są to dwa odmienne produkty.
      Podsumowanie postaram się napisać jeszcze w tym miesiącu, ale zanim podsumowanie to jeszcze o kilku produktach, które były dla mnie doskonałym uzupełnieniem całej kuracji :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. ja ie mam zbytnio problemu z trądzikiem, choć teraz i tak miewam go wcześniej niż kiedyś. mimo wszystko krem póki co pewnie byłby dla mnie za mocny, tymb ardziej ze mam suchą cerę, jednak będę o nim pamiętała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dość mocna dawka przeciwtrądzikowa, więc przy małych zmianach może okazać się za mocny.

      Usuń
  10. Myślę, że moglibyśmy się polubić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ładne zdjęcia:)) ja mam ostatnio suchą cerę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Oooo muszę się zainteresować :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję bogu, że problem jakim jest trądzik, mojej twarzy nie dotyczy. Przynajmniej na razie... zobaczymy jak będzie po porodzie i burza hormonów. Jak coś dodaję zakładkę do ulubionych, żeby wiedzieć czego użyć, a żeby zadziałało :P

    P.S Zapraszam na gwiazdkowe rozdanie  
    http://esm-beauty.blogspot.com/2014/12/gwiazdkowe-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie właśnie cała ta bajka zaczęła się po porodzie ... ale jeśli wcześniej nie miałaś to nie powinno być nasilenia :)
      Pozdrawiam i Wszystkiego dobrego życzę :)

      PS... już zaglądam :)

      Usuń
  14. Nominowałam Cie do Liebster blog award! Bedzie mi miło jesli wezmiesz udzial w tej zabawie :-) wiecej info u mnie na blogu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę go sobie zapisać, bo coś takiego na pewno przyda mi się na strefę T. Kwas salicylowy, z którym dotychczas miałam styczność w niskich stężeniach dobrze wpływał na stan mojej skóry i ograniczał występowanie wyprysków, więc myślę, że w towarzystwie pozostałych składników we fluidzie Biodermy powinien się sprawdzić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowany zgodnie z przeznaczeniem daje wymierne efekty - polecam :)

      Usuń
  16. Wydaje mi się, że miałam go jakiś czas temu, ale nie zrobił na mnie większego wrażenia :) zdecydowanie wolę linię Effaclar albo ostatnio nowość Aven, czyli chyba Expert :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Effaclar (DUO+) to zupełnie inny produkt, skądinąd przeze mnie uwielbiany :) Effaclar ma działanie globalne, oprócz przeciw - niedoskonałościom, również nawilżające - dzięki temu się wyróżnia :) Bioderma Sebium AKN to przede wszystkim preparat przeciwtrądzikowy i przeciwzaskórnikowy, nie widzę w jego działaniu nawilżenia. To bardzo dobry produkt do wali z niedoskonałościami :)

      Usuń
  17. Lubię maseczkę z tej serii, ale ceny niestety nie pozwalają mi na stosowanie tych kosmetyków ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A maseczki nie znam ... :) rozejrzę się za nią :)

      Usuń

Agnieszka, 34-letnia Kobieta, dla której Kosmetyczny Świat jest niekończącą się przygodą :) Z wykształcenia ekonomistka, z wyboru Mama na pełnym etacie, z pasji opisuje swoje doświadczenia kosmetyczne na blogu.

Pięknie dziękuję za odwiedziny i za każdy komentarz! Komentuj - nie obrażaj!

Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger