6 grudnia 2014

It`s Potent Eye Cream | Rozświetlający krem pod oczy Benefit

Witajcie ponownie :)

dzisiaj będzie o pielęgnacji skóry wokół oczu kosmetykiem, który trafił do mnie w pudełku beGlossy we wrześniu tego roku. Nie jest to produkt pełnowymiarowy, tylko mały demonstracyjny słoiczek, który pozostaje ze mną od momentu otwarcia prawie dwa miesiące, więc jestem w stanie wyrazić o nim swoje własne zdanie. Po publikacji wrześniowego beGlossy pojawiły się komentarze, że nie można wyrobić sobie opinii przy tak małej pojemności ... Uważam, że można - skoro produkt aplikowały codziennie wieczorem pozostaje z nami dobre dwa miesiące (jeszcze go nie zdenkowałam i na pewno starczy mi go jeszcze na ok. 2 tygodnie) to myślę, że to wystarczający okres do wydania opinii.
Jeszcze jakiś czas temu zarzekałam się, że nie napiszę recenzji mając w użyciu produkt demonstracyjny - proszę nie mylić z próbką - ale w przypadku tego kremu robię wyjątek, ponieważ uważam, że produkt ten zasługuje na moją rekomendację.



B. Right Radiant Skincare to linia pielęgnacyjnych kosmetyków Benefit, których wygląd opakowań nawiązuje do uroczego stylu vintage - niezwykły design, korkowe zamknięcia, ich kolor i zdobienia przypominające krople wody, zdradzają główną właściwość mieszczących się w nich kosmetyków – nawilżanie niosące blask!
Krem rozświetlający pod oczy Benefit It's Potent postrzegany jest / a raczej reklamowany jako krem, który likwiduje cienie pod oczami i fantastycznie nawilża!  It`s Potent to krem likwidujący cienie pod oczami, zasinienia i linie wokół oczu, nawilża i odmładza. Zawiera kompleks peptydowy, który pomaga przywrócić elastyczność i jędrność. Zawiera także mieszankę ekstraktów roślinnych, w tym z jabłek - chroniące skórę przed wolnymi rodnikami. Odpowiedni do każdego rodzaju skóry. 

Skład (INCI): Water (Aqua), Ethylene/Acrylic Acid Copolymer, Butylene Glycol, Glycerin, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Squalane, Caprylic/Capric Triglyceride, Steareth-21, Linum Usitatissimum (Linseed) Seed Extract, Hexyldecanol, Stearalkonium Hectorite, Cetyl Alcohol, Stearyl Alcohol, Steareth-2, Glyceryl Hydroxystearate, Sodium Polyacrylate, Methylparaben, Alcohol, Palmitic Acid, Stearic Acid, Chlorphenesin, Dimethicone, Propylene Carbonate, Tocopheryl Acetate, Althaea Officinalis Root Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Fruit Extract, Hesperidin Methyl Chalcone, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Steareth-20, Tromethamine, Butylparaben, Ethylparaben, Triticum Vulgare (Wheat) Protein, Propylene Glycol, Titanium Dioxide (Ci 77891), Tetrasodium Edta, Propylparaben, Avena Sativa (Oat) Kernel Protein, Isobutylparaben, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract, Sodium Hyaluronate, Chlorhexidine Digluconate, Sanguisorba Officinalis Root Extract, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Pyrus Malus (Apple) Fruit Extract, Caprylic/Capric/Succinic Triglyceride, Dipeptide-2, Potassium Sorbate, Eriobotrya Japonica Leaf Extract, Palmitoyl Tetrapeptide-7, Plankton Extract. No. 02539/N.

Pojemność produktu pełnowymiarowego: 15g
Cena: ok. 120zł


Ktoś mógłby się pokusić i stwierdzić, że skład tego kremu to pół, jeśli nie cała tablica Mendelejewa :) Rzeczywiście skład jest bardzo długi, zawiera parabeny i konserwany, ale ja oprócz nich naliczyłam ponad 25 składników czynnych, wśród których znajdziemy też ciekawe pozycje naturalnych / roślinnych składników aktywnych.
Na początku składu znajdziemy substancje nawilżające i emolienty, a wśród nich wybija się ekstrakt z siemienia lnianego, który uelastycznia skórę, łagodzi i koi podrażnienia oraz niweluje suchość naskórka. Ekstrakt z korzenia prawoślazu nie tylko skutecznie nawilża, ale też łagodzi podrażnienia, regeneruje, zmiękcza i działa przeciwzapalnie. Z roślinnych składników znajdziemy też ekstrakt ze słodkich migdałów, to doskonały emolient wygładzający skórę o bardzo wysokich zdolnościach nawilżających, szczególnie jeśli jest stosowany systematycznie :) W połowie składu znajdziemy też cenne białka pszenicy, jedno z najnowszych osiągnięć przemysłu kosmetycznego. Białka pszenicy posiadają nadzwyczajne właściwości ściągające - wysychające proteiny pszeniczne obkurczają się, napinając jednocześnie skórę, w efekcie czego staje się ona wygładzona i ujędrniona. Analizując skład pod kątem naturalnych składników aktywnych znajdziemy kolejno białka owsa, które są częstym składnikiem kosmetyków do pielęgnacji skóry dojrzałej, suchej i wrażliwej, działa zmiękczająco i nawilżająco, łagodzi podrażnienia i sprzyja regeneracji. Kolejno, ekstrakt z kakaowca, który zawiera cenne i poszukiwane w kosmetykach  polifenole oraz flawonoidy, które pobudzają krążenie krwi i wzmacniają tym samym naczynia krwionośne. Kakao jest też naturalnym antyoksydantem chroniącym skórę przed wolnymi rodnikami, zwłaszcza przy promieniowaniu UV.
Kiedy znalazłam w składzie krwiściąg lekarski, to padłam ... WTF? ... Internet pokazuje, że stosuję się go w przypadku stanów zapalnych skóry ... więc z całą pewnością wykazuje działanie kojące i odświeżające, co w przypadku skóry wokół oczu może okazać się cenne.
Trochę jestem rozczarowana tym, że dumne ekstrakty z jabłek, o których Producent nam wspomina w reklamie kremu, znajdują się gdzieś tam pod końcem składu: źródło alfa-hydroksykwasów wykazujące działanie rozjaśniające i nawilżające - na szczęście to jeden z kilku składników aktywnych, który umiejscowiony tak daleko w składzie, moim zdaniem nie skreśla całkowicie kosmetyku. Poza wymienionymi wyżej roślinnymi składnikami znajdziemy też czynne składniki chemiczne, które pozytywnie wpływają na stan i wygląd naszej skóry pod oczami.    



W praktyce, kosmetyk który widzicie na zdjęciach to nic innego jak wersja demonstracyjna produktu pełnowymiarowego, ponieważ wygląda identycznie. Taki sam cudny słoiczek, który wyglądem urzekł mnie już od chwili jego zobaczenia.
Słoiczek, słoiczkiem - ważna jest zawartość :) a moim zdaniem zawartość jest kosmetykiem bardzo dobrym, ośmielę się nawet stwierdzić, że najlepszym jaki dotychczas stosowałam :) Idealna, jak dla mnie konsystencja kremu bardzo dobrze rozprowadza się na delikatnej skórze wokół oczu, szczególnie w dolnej strefie. Formuła kosmetyku jest bardzo przyjemna w dotyku, satynowa i bardzo dobrze stapia się ze skórą bez potrzeby tarcia i wcierania - wystarczy delikatnie kosmetyk wklepać w skórę. Dzięki temu, że tak elastycznie się aplikuje, pozostaje bardzo wydajna i wersja pełnowymiarowa z powodzeniem wystarczy na 3-4 miesiące.


Krem bardzo dobrze nawilża skórę wokół oczu - gdyby to była jego jedyna zaleta, wart byłby ok. 20zł, bo tyle kosztuje krem nawilżający, który tylko pozytywnie nawilża. Na szczęście tutaj mamy do czynienia jeszcze z kompleksową pielęgnacją okolic oczu, która mojej skórze bardzo odpowiada.
Po zastosowaniu tego kremu, czuję na skórze delikatne mrowienie - to znak, że mnogość składników aktywnych w nim zawartych daje o sobie znać i trwa to dosłownie chwilę.
Skóra wokół oczu przy regularnym stosowaniu zyskuje blask, odświeżenie i rozświetlenie. Jest doskonale nawilżona, zmarszczki dzięki temu mniej widoczne a i korektor lepiej się nie tylko aplikuje ale i trzyma.  Krem już po kilku użyciach zdecydowanie poprawia stan skóry wokół oczu i jako pierwszy poradził sobie z niewielkimi obrzękami i cieniami pod oczami :) Nie miewam takich problemów na co dzień, ale po nieprzespanej nocy warto mnić w zasobach kosmetyk, który nam pomoże - a ten mnie pomaga :) Do tego jest bardzo wydajny, więc perspektywa wydania 120zł nie jest mi aż tak straszna, jakby się mogło wydawać. Szczerze? droższe kremy pod oczy nie dają tak pozytywnego efektu, jak ten :)


Krem ten ląduje w moich ulubieńcach :) wielkich ulubieńcach :) do kupienia w SEPHORA stacjonarnie lub on-line . Biorąc pod uwagę, że zbliża się koniec roku, to upoluję jakąś promocję i na pewno go kupię w wersji pełnowymiarowej.
Produkt ma sporo negatywnych opinii, nie jest tani jak na swoją gramaturę, ale ja go serdecznie polecam :) Moje oczekiwania spełnił w 100% !

Pozdrawiam, Aga

27 komentarzy:

  1. Pierwsze słyszę, ale skoro jest taki świetny jak piszesz to znaczy, że jest wart swojej ceny :)
    Rozejrzę się za nim u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten krem bardzo odpowiada, też o nim wcześniej nie słyszałam :)

      Usuń
  2. Szkoda że ma taki dlugi skład ale jak powiadasz że działa to na pewno jest wart tej ceny. Z chęcią wypróbuję jak polecasz. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz o nim słyszę;)) Póki co mam troszkę zapasu, ale jak się skończą to pomyślę o nim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że warto się na niego zdecydować :)

      Usuń
  4. Mnie właśnie czasem śmieszą kwestie składu, nieraz się przejechałam na naturalnym produkcie, a wiele osób uważa ze jak juz jest dobry skład to i produkt na pewno bedzie dobry;) czasem ten gorszy zadziała lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - zdarza się, że produkt, który ma tylko i wyłącznie naturalny skład, nie działa tak, jakbyśmy sobie tego życzyły :) Choć lubię zaglądać w składy, to nie demonizuję, jeśli znajdę "trochę" chemii, która w całej kompozycji naprawdę daje niezłe efekty :)

      Usuń
  5. Nie słyszałam o nim:) Ale bardzo mnie zaciekawił:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja teraz używam kremu z ziaj który ma naprawdę fajny skład.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Którego? chętnie się przyjrzę, bo uważam, że kosmetyki Ziaja nie są złe :)

      Usuń
  7. Od dłuższego czasu kuszą mnie produkcji do pielęgnacji właśnie z Benefit. Jak trafię na jakaś promocje to pewnie się skusze. Jak nie przetestuje to nie dowiem się czy warto :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ile twarzy, tyle opinii - na każdego produkt może zadziałać inaczej, każda skóra może inaczej reagować na dane składniki czynne :)

      Usuń
  8. Widzę, ze warto zainwestować w ten krem. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkie kosmetyki marki Benefit zawsze mi się bardzo podobały, zarówno przez piękne opakowania jak i mnóstwo rekomendacji blogerek, ale ceny faktycznie na razie poza moim zasięgiem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie zamierzam kupować go w cenie regularnej - poczekam na promocję, na pewno się trafi :)

      Usuń
  10. To już mam na niego ochotę bo moje cienie pod oczami są fatalne i nic na nie nie działa :/ Faktycznie skład ma bardzo długi , ja ostatnio wyznaję zasadę , że im krótszy skład tym kosmetyk bardziej ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wydaję się być bardzo fajny. Boję się tylko trochę tej ceny, że wydam tyle pieniędzy, a na mnie nie zadziała tak dobrze. Ale przydałoby mi się coś dobrze nawilżającego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten krem nawilża bardzo dobrze, ale jeśli szukasz tylko nawilżenia to z powodzeniem znajdziesz na niższej półce cenowej :) np. Dermedic - krem nawilżający pod oczy, bardzo leciutki i fajnie nawilżający kremik :)

      Usuń
  12. Właśnie szukam czegoś dobrego pod oczy, moja skóra się tego domaga zdecydowanie :/

    OdpowiedzUsuń
  13. mam straszną ochotę go przetestować !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam tę możliwość dzięki beGlossy :) i bardzo mnie to cieszy, teraz czekam na promocję w Sephora, żeby go kupić :)

      Usuń

Agnieszka, 34-letnia Kobieta, dla której Kosmetyczny Świat jest niekończącą się przygodą :) Z wykształcenia ekonomistka, z wyboru Mama na pełnym etacie, z pasji opisuje swoje doświadczenia kosmetyczne na blogu.

Pięknie dziękuję za odwiedziny i za każdy komentarz! Komentuj - nie obrażaj!

Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger