6 października 2014

Nowości na mojej półce Wrzesień 2014

Obserwując inne blogi doszłam do wniosku, że tutaj na moim brakuje kilku elementów. Przede wszystkim informacji o nowych kosmetykach, które się u mnie pojawiają i projektu denko. I o ile na projekt denko moi drodzy czytelnicy musicie poczekać aż coś "uzbieram" (zaczynam dzisiaj) o tyle ciekawość o nowościach kosmetycznych, które się znalazły pod moją kuratelą zaspokoicie już dzisiaj.
Za nami wrzesień - pojawiło się u mnie wiele nieznanych mi pozycji kosmetycznych, które z ciekawością "sprawdzę" i opowiem Wam o nich. Akcja rabatowa "Szaleństwo zakupowe" trwa w najlepsze - przynajmniej w Warszawie - a ja mam wrażenie, że moje miało miejsce w ubiegłym miesiącu. Popatrzcie tylko ile dobroci nazbierałam.


Na początek Biochemia Urody - zamówienie przypadkowe, potrzebowałam hydrolatu do maseczki z białej glinki i w ten sposób trafiły do mnie:
  1. Hydrolat z zielonej herbaty ECO - zdecydowałam się właśnie na zieloną herbatę ze względu na jej silne właściwości łagodzące.
  2. Olejek myjący pomarańczowy - słyszałam i czytałam o nim tyle pozytywnych opinii, że musiałam go mieć.
  3. Ściereczka do oczyszczania twarzy wielokrotnego użytku - zobaczymy o co tyle szumu :)

Kolejne pozycje to wynik poszukiwania w necie peelingu do ust. Jakoś niespecjalnie cenowo przypadł mi do gustu okrzyknięty mianem cudu peeling z PAT&RUB (zaczekam na promocję -50%), ale znalazłam podobną pozycje w sklepie internetowym Blisko Natury, gdzie ustrzeliłam:
  1. Skrub do ust Cytrynowy Sorbet - ja mam ZAWSZE spierzchnięte wargi i cyklicznie borykam się z "sucharami" na ustach, wierzę, że ten produkt mnie nie zawiedzie w tym zakresie.
  2. Zestaw na jadalny balsam do ust Malina + Kokos do samodzielnego wykonania - kiedy pisałam recenzję balsamu z Joanna wspomniałam, że "aby zadowolić siebie, chyba sobie coś sama ukręcę" - i zrobiłam to!!! szczegóły soon ...
  3. Olej arganowy 100% BIO - brak na zdjęciu, zapomniałam, przepraszam :) jako dodatek do "robionych" maseczek.
  4. Olej tamanu 100% BIO - brak na zdjęciu, zapomniałam, przepraszam :) wiele słyszałam o jego cudownych właściwościach antytrądzikowych  - zobaczymy :)

Portal i magazyn Face&Look to miejsce gdzie trzeba być: nowinki kosmetyczne, modowe, ciekawe artykuły i zdaniem internautów najlepsze pudełka/boxy dostępne w Polsce w sprzedaży internetowej. Tym razem to była prawdziwa bomba, pudełko po brzegi wypełnione produktami marki Tołpa, które sprzedało się w kilka godzin! Na szczęście ja się "załapałam" i tym samym zadomowiły się u mnie:
  1. Delikatny płyn micelarny Białe Kwiaty
  2. Szampon zwiększający objętość Gardenia Tahitańska
  3. Odżywka - maska zwiększająca objętość Gardenia Tahitańska
  4. Ujędrniający sorbet nawilżający Dąb Paragwajski
  5. Odżywczy peeling - masaż do ciała Czarna Róża
  6. Nawilżająca maseczka rozświetlająca 2 szt. Amarantus
  7. Odżywcza maseczka - peeling regenerująca 2 szt. Czarna Róża

Yves Rocher darzę olbrzymim zaufaniem, produkty tej marki nigdy mnie nie zawodzą, a ostatnio jakby ich u mnie brakowało. Szanuję i doceniam, że składniki zawarte w produktach Yves Rocher są w 98% pochodzenia naturalnego i zawsze z nieukrywaną przyjemnością stawiam je na swojej półce. Tym razem pojawiły się u mnie:
  1. Peelingujący olejek do dłoni z nasionami truskawki - bomba, fantastyczny, rewelacyjny :) szczegóły soon ...
  2. Suchy olejek do ciała z olejem z nasion Andiroby (?) - że z nasion czego? jak zobaczyłam, chciałam mieć. A że olejek to coś na aktualny sezon - pierwsze wrażenie bardzo pozytywne.
  3. Nawilżająca mgiełka do ciała z aloesem - spodziewam się pozytywnego w lekkiej wersji nawilżenia.
  4. Serum wygładzające 48h z wyciągiem z ziaren Gombo (?) - nie wiem co to jest Gombo, ale wiem, że moje włosy strasznie się puszą, więc sprawdzę i dam Wam znać, czy daje radę.
  5. Olejek odbudowujący do włosów wzbogacony o olejek Jojoba - nakładany na włosy przed ich myciem, pokładam w nim duże nadzieje. Moje włosy są aktualnie po mega przejściach :(

Do Natury weszłam przypadkiem - też wchodzicie przypadkiem do drogerii? ;) Znalazłam tam:
  1. Odżywka do paznokci Bielenda CC Magic Nails Repair Extreme - kiedy przeczytałam na opakowaniu dumnie widniejący napis NIE ZAWIERA FORMALDEHYDU musiała być moja :) Jest genialna, szczegóły soon ...
  2. Szampon do włosów suchych i zniszczonych BIOVAX L'biotica - moje właśnie takie aktualnie są, a poza tym wszyscy chwalą te produkty.
  3. Maseczka do włosów suchych i zniszczonych BIOVAX L'biotica - uzupełnienie szamponu.
  4. Rozjaśniająca maseczka do włosów blond MARION - bardzo często sięgam po produkty do pielęgnacji włosów blond, w szczególności tych, które niwelują żółte odcienie. Tej maseczki jeszcze nie widziałam i nie stosowałam, pora to zmienić :) a o Marion ostatnio głośno :)

Czas na Super-Pharm - tu kupuję emolienty dla córeczki, największy wybór - najniższe ceny. Pełno tam promocji!!! :)
  1. Żel do mycia ciała kojąco - nawilżający dla skóry wrażliwej i atopowej Bobini Baby - dla dziecka
  2. Balsam do ciała kojąco - nawilżający dla skóry wrażliwej i atopowej Bobini Baby - dla dziecka
  3. Emulsja do kąpieli allerco dla skóry wrażliwej - dla dziecka
  4. Krem przywracający nawilżenie po kuracjach dermatologicznych IWOSTIN PURRITIN - pozytywne pierwsze wrażenie
  5. Żel punktowy na wypryski IWOSTIN PURRITIN - wydaje się być skuteczny, ale jeszcze nie stosowałam.
  6. Flavo - C serum AURIGA - kultowy kosmetyk, który zbiera same pozytywne recenzje a ja wcale się temu nie dziwię.
  7. Flavo - C maska oczyszczająca do twarzy AURIGA - czyści wszystko aż do rumienia :)
  8. Balsam do ust NUXE - zawsze chciałam go mieć, a że ma w tym roku 20 urodziny to wpadł i do mnie :)

Obok mojego miejsca zamieszkania zlokalizowana jest (oprócz Rossamana 7 pięter niżej, o czym już wiecie ) Drogeria Blue - lubię do niej zaglądać :) Tam też nabyłam:
  1. Naturalne mydło kokosowe AD Kosmetyki - ależ ono pachnie! hmm...
  2. Krem do rąk AD Kosmetyki - jeszcze stoi zapakowane :)
  3. Peeling solny z Rumiankiem i Imbirem Green Pharmacy - coraz bardziej się do niego przekonuję.
  4. Masło do ciała z Miodem i Rooibos Green Pharmacy - bardzo treściwe, fajne masełko.
THAT's ALL !!!

I uprzedzając Wasze pytanie: NIE, nie robię takich zakupów co miesiąc - wrzesień wyjątkowo obfitował w nowinki kosmetyczne na mojej półce. Nie miałam wcześniej do czynienia z tymi produktami, a o większości krążą już legendy.
Będę miała o czym pisać ... ku uciesze mojej ... I choć troszkę Waszej, mam nadzieję :)

Znacie? lubicie? nie polecacie? co sądzicie o moich nowościach?
Dajcie znać, a póki co,
Pozdrawiam i życzę miłych snów, Aga

4 komentarze:

  1. Wow, ile fajnych dobroci:-) oj większą połowę chętnie bym przygarnęła:-) w ojejek do mycia twarzy z BU również muszę się zaopatrzeć:-) biovax to moja ukochana marka do włosów:-) a balsam Nuxe kusi mnie oj kusi:-) miłego testowania Kochana:-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Same wspaniałości! Mam ten olejek z Yves Rocher, mam zamiar właśnie o nim pisać :)

    OdpowiedzUsuń

Agnieszka, 34-letnia Kobieta, dla której Kosmetyczny Świat jest niekończącą się przygodą :) Z wykształcenia ekonomistka, z wyboru Mama na pełnym etacie, z pasji opisuje swoje doświadczenia kosmetyczne na blogu.

Pięknie dziękuję za odwiedziny i za każdy komentarz! Komentuj - nie obrażaj!

Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger