30 czerwca 2014

Makeup Setting Spray - BRAVO AVON !!!

Dzisiaj będzie krótko, zwięźle i na temat :-) o produkcie, pod którego skutecznością podpisuję się bez zbędnych ceregieli. W tym roku AVON wypuścił na rynek utrwalający spray do makijażu, produkt, który jak sama nazwa wskazuje, ma utrwalić nam makijaż i sprawić, że pozostanie w niezmienionym stanie przez długie godziny. I przyznaję, że AVON mnie bardzo pozytywnie zaskoczył - to jest świetny produkt. BRAVO AVON!


Czytaj dalej »

29 czerwca 2014

VICHY DERMABLEND - makijaż korygujący bez efektu maski

Nic tak nie poprawia nastroju, jak ukrycie niedoskonałości na twarzy z jednoczesną świadomością, że nie wyglądamy jak w masce. W poszukiwaniach idealnego kosmetyku do tego rodzaju zadań można się zatracić do reszty, może upłynąć naprawdę dużo czasu zanim znajdziemy kosmetyk odpowiadający naszym oczekiwaniom - nasz portfel również może stać się ubogi :-)  Czy produkty typowo drogeryjne sprostają temu zadaniu? Pewnie niektóre tak, ale ja znalazłam w gamie dermokosmetyków fluid, który pełni również funkcje pielęgnacyjne. Mam na myśli tutaj oczywiście moją ulubioną markę VICHY i jej gamę DERMABLEND, która zadowoli podejrzewam każdego.
W moich aktualnych zasobach kosmetycznych są obecne trzy produkty z tej gamy: fluid korygujący do twarzy, podkład korygujący do ciała i puder utrwalający.

Czytaj dalej »

23 czerwca 2014

AVON Planet Spa Heavenly Hydration, Nawilżający Olejek do Twarzy ze Śródziemnomorską Oliwą z Oliwek

Nie jestem chyba jedyną osobą na tej kuli ziemskiej, która twierdzi, że najbardziej "udaną" gamą kosmetyczną marki AVON jest Planet Spa. Bardzo często korzystam z produktów wchodzących w skład tej gamy i nie ukrywam, że większość z nich przypadła mi do gustu, nie tylko pod względem wizualnym. Ostatnio trafiłam na olejek do twarzy ze śródziemnomorską oliwą z oliwek i postanowiłam napisać kilka zdań na jego temat.



Kilka słów od producenta:

Nawilżający olejek do twarzy ze śródziemnomorską oliwą z oliwek - Uzupełnia zasoby wody w skórze, pozostawiając ją idealnie nawilżoną.
Sposób użycia: Wieczorem wmasuj niewielką ilość olejku w oczyszczoną skórę twarzy i szyi.

Pojemność: 30ml
Cena: 29zł



Co mamy w składzie olejku:
  1. Olej Sezamowy / Sezamum Indicum Seed Oil - jak sama nazwa wskazuje otrzymywany poprzez tłoczenie na zimno nasion sezamowych. Stosowany w kosmetykach do pielęgnacji skóry suchej, mieszanej, wrażliwej i źle ukrwionej. Posiada właściwości rozgrzewające, oczyszczające, a także regulujące pracę gruczołów łojowych. Dodatkowo posiada naturalny współczynnik ochronny przed słońcem ok. 3-4.
  2. Mirystynian Izopropylu / Isopropyl Myristate - składnik kosmetyczny występujący pod postacią rzadkiego oleju, który ma za zadanie zastąpić naturalne lipidy. Emolient tworzący na powierzchni skóry film, stosowany samodzielnie może być komedogenny, w głównej mierze przyczynia się do powstawania zaskórników, wągrów i trądziku.
  3. Olej mineralny / Mineral Oil - występujący również pod nazwą parafiny ciekłej / Parrafinum Liquidum, to nic innego jak pochodna ropy naftowej otrzymywana w procesie jej destylacji. Nie przenika przez naskórek, nie wywołuje podrażnień ani alergii, ale sama w sobie nie ma żadnych wartości odżywczych, jest po prostu tanią substancją natłuszczającą i ochronną. Podobnie jak poprzednik jest komedogenny, przyczynia się do powstawania zaskórników, wągrów i trądziku.
  4. Parfum, występujący również jako Fragrance - związki zapachowe różnego pochodzenia.  
  5. Fenoksyetanol / Phenoxyethanol - tzw. konserwant, substancja konserwująca chroniąca kosmetyk przed zakażeniem bakteryjnym, które możemy wprowadzić przy codziennym użytkowaniu produktu (np.nabierając krem palcem). Ma działanie bakteriobójcze, antybakteryjne i przeciwgrzybicze. Składnik dozwolony do stosowania w kosmetykach w ograniczonym stężeniu. Ciekawostka: substancja odstraszająca owady :-)
  6. Glikol kaprylowy / Caprylyl Glycol - tłusty emolient, substancja posiadająca zdolność przenikania przez naskórek tworząca na powierzchni skóry film zapobiegający odparowywaniu wody z jej powierzchni. Zmiękcza i wygładza skórę, ale jak każdy emolinet może ją "zapchać".
  7. BHT / Butylohydroksytoulen - syntetyczny przeciwutleniacz, czyli antyoksydant. Jego dodatek zapewnia zapewnia trwałość produktu, wydłuża jego przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji produktu.
  8. Oliwa z Oliwek / Olea Europaea (Olive) Fruit Oil - otrzymywany w wyniku procesu tłoczenia miąższu owoców oliwki. Kosmetyki wyprodukowane na bazie oliwy z oliwek mają działanie regenerujące, wygładzające oraz nawilżające, uelastyczniają skórę i poprawiają jej napięcie.
  9. Witamina E / Tocopherol - antyoksydant, hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Dodatkowo wit. E wpływa na poprawę nawilżenia skóry, zapobiega powstawaniu stanów zapalnych, wzmacnia ściany naczyń krwionośnych i poprawia ukrwienie skóry. Dodatek antyoksydantów zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia.   

Kiedy pstrykałam te fotki około 3 miesiące temu, to tak naprawdę nie wiedziałam z czym mam do czynienia. Olejek wyglądem przypominający do złudzenia serum i moim zdaniem pachnący jaśminem - TAK, jaśminem, a nie oliwkami. W ogóle to zastanawiam się dlaczego w nazwie produktu jest określenie śródziemnomorska oliwa z oliwek skoro w składzie jest po prostu oliwa z oliwek. Domyślam się, że to deklaracja marketingowa określająca pochodzenie oliwek, bowiem oliwki mają swoje korzenie w krajach śródziemnomorskich - stamtąd pochodzą. Dodatkowo oliwa z oliwek występuje w składzie jako przedostatnia, więc bardziej przemawiającą dla mnie nazwą byłaby: Nawilżający Olejek do Twarzy z Olejem Sezamowym, ponieważ właśnie olej sezamowy jest na pierwszym miejscu w składzie kosmetyku. Wychodzę z założenia, że jeżeli producent "chwali się", że jego produkt zawiera dany składnik aktywny to szukam go w składzie oczekując, że będzie w pierwszej piątce jeśli chodzi o pozycje - a tutaj przedostatni, ale OK ;-) Z reguły, jeśli sięgamy po produkt z danym składnikiem aktywnym, to chcemy aby ten składnik był w nim zawarty, a nie był tylko jego minimalną częścią. No dobra, przestaję czepiać się nazwy - jak zwał, tak zwał, produkt nie jest taki całkiem zły.
Zamknięty w szklanej buteleczce olejek tak naprawdę nie jest olejkiem. I tutaj moje wielkie zaskoczenie, ponieważ spodziewałam się po prostu tłustego olejku, a tu nic. Konsystencja produktu jest raczej wodnista, co powoduje, że  stosunkowo umiarkowanie się wchłania, ale pozostawia na skórze cienki, wyczuwalny film. Z racji tego, że jestem posiadaczką cery mieszanej w kierunku tłustej i ciągle walczę z zaskórnikami i łojotokiem skóry, zdecydowałam, że nie będę używała produktu na twarz - chociaż użyłam kilka razy i tragedii nie było. Rzeczywiście nawilżenie skóry twarzy wydawało mi się lepsze po jego użyciu. I dodatkowo twarz była taka gładka...


Daję BARDZO DUŻY + za witaminę E w składzie (co prawda na ostatnim miejscu, ale jest) - to bardzo dobroczynna substancja dająca wymierne korzyści dla naszej skóry - warto ją wyszukiwać w składzie produktów i sięgać właśnie po takie kosmetyki.
No ale do rzeczy, co ja zrobiłam z tym olejkiem? W dużej obawie, że znaczna ilość emolientów w składzie obciąży moją twarz stwierdziłam, że nie będę ryzykować aplikując go na twarz. Za to okazał się pierwszorzędnym kosmetykiem do nawilżania szyi i dekoltu. Ile to razy MAMA powtarzała, abym nie zapominała o pielęgnacji szyi i dekoltu - w wieku lat ?-dziesiąt mogę obudzić się z pomarszczoną szyją, jak u szarpeja (taka rasa psa), a tego przecież nie chcemy, więc pamiętajmy o tej części ciała i dbajmy o nią. W myśl tej idei, co wieczór aplikuję olejek na tę partię ciała i jestem bardzo zadowolona z efektu. Dekolt jest świetnie nawilżony, gładki i miły w dotyku. Nic tylko całować :-) I ten zapach, z którym zasypiam - rewelacja, prawdziwe domowe SPA.
 

Z czystym sumieniem stwierdzam, że to dobry produkt dla posiadaczek cer suchych - naprawdę poprawi stan nawilżenia skóry. Natomiast posiadaczki cer tłustych powinny przed aplikacją tego kosmetyku się zastanowić, bo może zrobić - jak to mówią dzieci - "kuku".

To tyle na temat dzisiejszego olejku - ładnie się prezentuje, prawda?
Pozdrawiam, Aga M.
Czytaj dalej »

19 czerwca 2014

BingoSpa Maska do twarzy ze 100% olejem ryżowym

Maska do twarzy, o której dzisiaj mowa to kosmetyk znaleziony jakiś czas temu w jednym z pudełek ShinyBox - wtedy chyba jeszcze nie pisałam bloga.
BingoSpa to marka z ponad dwudziestoletnim doświadczeniem, słynąca głównie z tego, że czerpie składniki swoich produktów z różnych, nawet najdalszych zakątków świata. W kosmetykach BingoSpa znajdują się głównie surowce naturalne, ekstrakty roślinne i niespotykane kompozycje zapachowe z całego świata. Do maski ze 100% olejem ryżowym podchodziłam dość sceptycznie, na początku nie bardzo się polubiliśmy, z upływem czasu powoli zmieniałam o niej zdanie.



Deklaracja marketingowa na opakowaniu produktu jest dość uboga. Właściwie znajdziemy tam tylko informację, że "Maska do twarzy zawiera 3% czystego oleju ryżowego oraz kompleks algowy".
Poniżej znajdujemy informację o sposobie użycia: "nanieść maskę na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu omijając okolice oczu. Pozostawić na ok. 15 minut, po czym zmyć letnią wodą".


Więcej informacji o produkcie możemy znaleźć w sklepie internetowym producenta www.bingosklep.com  . Dowiadujemy się tam, że maska zalecana jest do pielęgnacji cery suchej, delikatnej, naczyniowej i skłonnej do przebarwień.

Dość ciekawie natomiast prezentuje się skład produktu.


Fajne składniki maski to:
  • olej z otrąb ryżowych / Oryza Sativa (Rice) Brain Oil - to po prostu olej ryżowy, który pozyskiwany jest z otrąb ryżowych. Bardzo dobrze nawilża każdy rodzaj skóry, nawet tłustej, dostarczając niezbędnych kwasów tłuszczowych nie powodując przy tym przetłuszczania skóry i zapychania porów. Dodatkowo olej ryżowy zawiera cenną witaminę E, stymuluje produkcję kolagenu, pobudza skórę do regeneracji i hamuje procesy starzeniowe skóry. 
  • herbata / TEA - nie wiemy jaka: czarna, biała, zielona czy czerwona, ale bez względu na kolor herbata ogólnie bogata jest w polifenole, które chronią skórę przed wolnymi rodnikami i zapobiegają tym samym procesom starzenia. Herbata odżywia, oczyszcza i nawilża skórę.
  • ekstrakt z jeżówki wąskolistnej / Echinacea Angustifolia Extract - jeżówka wąskolistna to bylina występująca naturalnie w Ameryce Północnej, w Polsce jest uprawiana. Jeżówka jest bardzo aktywnym czynnikiem zapobiegającym powstawaniu zmarszczek. Stymulując syntezę kwasu hialuronowego poprawia stan nawilżenia głębszych warstw naskórka.
  • ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej / Centella Asiatica Extract - azjatycka roślina, która działa przeciwzapalnie i ujędrniająco, hamuje powstawanie zmarszczek, wygładza skórę i poprawia jej nawodnienie.
  • ekstrakt z morszczyna pęcherzykowatego / Fucus Vesiculosus Extract - ALGI, glon występujący w wodach przybrzeżnych północnego Atlantyku i Oceanu Arktycznego oraz ich mórz, zarówno po stronie amerykańskiej, jak i afrykańsko-europejskiej. Często wykorzystywany do produkcji preparatów na blizny i rozstępy. Tworzy na skórze nawilżającą warstwę, zapobiegając tym samym odparowywaniu wody ze skóry, stosowanie morszczynu poprawia w znacznym stopniu nawilżenie skóry i zwiększa jej elastyczność.
  • ekstrakt z kozieradki pospolitej / Trigonella Foenum-Graecum Extract - rodzimym obszarem jej występowania jest Azja i Europa Wschodnia, uprawiana jest natomiast niemal na całym świecie, również w Polsce. Wytwarzane są z niej maseczki kosmetyczne do pielęgnacji cery zniszczonej, przewrażliwionej i suchej, a także cery z problemem trądziku. 

Konsystencja maski nie należy do kremowych, powiedziałabym nawet, że jest żelowa - w wyglądzie i dotyku bardziej przypomina maskę "peel off". Zapach jest dość cukierkowy, słodki, wyraźnie wyczuwalne są nuty ryżowy, trochę jakby plastikowy. Maska po nałożeniu na twarz nie zastyga, częściowo wchłania się w skórę, ale zdecydowana jej większość pozostaje na twarzy i wymaga usunięcia. Z tego właśnie powodu na początku ten produkt nie przypadł mi do gustu. Ale po kilku użyciach stwierdziłam, że bardzo dobrze poprawia gęstość skóry. Twarz po jej użyciu jest gładka, odświeżona i napięta. Niestety efekt ten nie utrzymuje się zbyt długo. W kwestii nawilżenia osobiście znam lepsze maski, ale ta nie jest zła, całkiem nieźle radzi sobie z poprawą nawilżenia skóry twarzy, nie zastępuje jednak nałożenia na noc po jej aplikacji kremu nawilżającego.


Reasumując, nie będę mocno płakała gdy już się skończy, co nie znaczy oczywiście, że skreślam ją z listy moich kosmetyków. Nie skończy się szybko, ponieważ jest jej aż 120ml i jest bardzo wydajna. Uważam, że jest to dobry produkt w rozsądnej cenie, tj. 12zł - ale nie najlepszy, można się bez niej obyć. Ot, taki kosmetyk do sporadycznego użycia - na pewno ją zużyję.
Ja jestem wielką zwolenniczką maseczek jednorazowych, mam ich całe mnóstwo: oczyszczające, peelingujące, wygładzające, nawilżające, ściągające, relaksujące itd. - przygotowuję się do opisania przynajmniej kilku.

A dzisiaj dziękuję za uwagę, oczywiście pozdrawiam, Aga M.  
Czytaj dalej »

17 czerwca 2014

Nawilżanie twarzy ciąg dalszy ... Krem intensywnie nawilżający HYDRA VEGETALE marki YVES ROCHER

Kilka ostatnich lat pokazało, jak bardzo ważnym elementem pielęgnacji twarzy jest jej nawilżanie, odpowiednie nawilżanie. Stosowałam wiele kosmetyków nawilżających, i tych tańszych, i droższych, czasem byłam zadowolona, innym razem bardzo rozczarowana. Dzisiejszy MÓJ bohater zdecydowanie zalicza się do tej pierwszej grupy - pamiętam, jak kilka lat temu otworzyłam pierwszy słoiczek, byłam zachwycona i tak pozostało do dzisiaj. Oto ON:




Kilka słów od producenta:

HYDRA VEGETALE Krem intensywnie nawilżający SPF25

Krem nawilżający, który jednocześnie zapewnia ochronę przeciwsłoneczną (SPF 25). Twoja skóra będzie chroniona, pełna blasku i idealnie nawilżona przez cały dzień. Krem przystosowany do skóry normalnej, mieszanej i odwodnionej. Lekka, specjalnie opracowana, konsystencja fluidu sprawia, że krem może być stosowany przez cały rok.

Stosowanie: Rano, na twarz i szyję, omijając kontur oczu. 
Sekret urody: Aby ułatwić wchłanianie kremu rozgrzej go w dłoniach przed nałożeniem.
Aby wzmocnić nawilżanie, przed nałożeniem kremu użyj Koncentratu nawilżającego. 


Zaangażowanie Kosmetyki Roślinnej
● Formuła testowana pod kontrolą dermatologiczną.
● Składniki pochodzenia roślinnego: wyciąg z soku z klonu, wyciąg z soku agawy bio, wyciąg z aphloia, betaina.
● Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
● Bez parabenów. Bez olejów mineralnych. Bez barwników. Bez silikonu.

Gest dla ochrony środowiska
● Opakowanie z kartonu z kontrolowanych upraw leśnych, nadaje się do recyklingu, nadruk tuszem roślinnym.
● Nie zawiera ulotki, nie pakowane w celofan.
● Sposób pozyskiwania soków roślinnych odbywa się z poszanowaniem dla środowiska.


Pojemność: 50ml
Cena: 39zł
Skład:



Moja opinia:
Jakiś czas temu pisałam już o produktach marki YVES ROCHER do pielęgnacji włosów (do poczytania lub przypomnienia TUTAJ ), dzisiaj przyszedł czas na mój wielki ulubieniec - krem intensywnie nawilżający do twarzy tej marki.
Krem jest moim zdaniem odpowiednio zapakowany w ofoliowany kartonik, dający nam gwarancję przy zakupie, że nikt go nie otwierał. Moje kartonowe opakowanie, jak widać na zdjęciach jest trochę po przejściach, za co z góry przepraszam, ale nosiłam go w podręcznej torebce zanim udało mi się pstryknąć kilka fotek. Wewnątrz znajdziemy gustowny szklany słoiczek z plastikową nakrętką.



Ale do rzeczy :-) Krem ma białą, dość treściwą konsystencję, który po nałożeniu na twarz początkowo bieli, czyli pozostawia biały film, zmieniający się po około 2 minutach w aksamitne wykończenie. Myślę, że to zasługa filtru, ponieważ krem posiada SPF 25. Jak na tego rodzaju krem, nie będący docelowo typowym preparatem przeciwsłonecznym, to uważam, że jest jest to zadowalający poziom. Oczywiście krem nie zastąpi filtra przeciwsłonecznego przy dużej ekspozycji na słońce, ale do codziennego stosowania w mniej słoneczne dni jak najbardziej wystarczy.
Krem świetnie współgra z każdym makijażem. Dość mocna konsystencja produktu sprawia, że śmiało możemy potraktować go jako bazę pod makijaż: nic nie spływa, dobrze radzi sobie z przetłuszczaniem twarzy, suchych skórek brak.



Krem, oprócz typowych składników konserwujących, posiada składniki aktywne pochodzenia roślinnego. Sok z klonu z Kanady (Quebec) i niebieska agawa z Meksyku mają właściwości zatrzymujące wodę w skórze, tworząc w jej głębszych warstwach prawdziwy rezerwuar wody, intensywnie, dogłębnie i długotrwale ją nawilżając.
Dużą zaletą tego kremu jest zapach - bardzo lekki, świeży i nie przytłaczający. Dodatkowo nie zauważyłam tendencji zapychających, a w przypadku kremów o podobnej konsystencji różnie z tym bywa. Pomimo, że mam dość wrażliwą skórę twarzy, która często ma swoje "humory" i różnie reaguje na kosmetyki drogeryjne, to w tym przypadku nie muszę martwić się żadnymi podrażnieniami czy wypryskami. Buzia jest miła, jedwabista w dotyku i bardzo dobrze wygładzona.

W skrócie główne zalety kremu to:
  • Intensywnie i dogłębnie nawilża skórę przez 
  • Chroni przed promieniowaniem UVB.
  • Skóra jest pełna blasku, gładka i aksamitna w dotyku
  • Do stosowania przez cały rok.
  • Przystosowany do skóry normalnej, mieszanej i odwodnionej.


Na zakończenie nie pozostaje mi nic innego, jak tylko dopisać, że świetnie rozumiemy się z marką YVES ROCHER. Właściwie to dotychczas nie było produktu, który mnie zawiódł. A dzisiejszy bohater mojego posta jest GODNY POLECENIA w 100%. Ja jestem nim zachwycona.
Jego cena regularna może nie zachwyca, ale w sklepie internetowym www.yves-rocher.pl często można go upolować w promocji. Dzisiaj sprawdzałam jest po 23,50 PLN - nic tylko brać !

To tyle na dzisiaj,
pozdrawiam, Aga M.
Czytaj dalej »

16 czerwca 2014

AURIGA FLAVO-C Flash - Serum błyskawicznie liftingujące

Istnieje pewne przekonanie, że jeśli kobieta chce sobie poprawić humor, idzie na zakupy. W moim przypadku należy doprecyzować to stwierdzenie, że idzie kupić kolejne kosmetyki :-) . I właśnie w taki oto sposób pewnego popołudnia błąkając się pośród półek z kosmetykami, trafił do moich rąk preparat o szybkim efekcie liftingującym FLAVO-C flash. Nie był tani (!) no ale w końcu był na poprawę humoru ;-)



Producent na opakowaniu kusi nas tak: Natychmiastowy efekt liftingujący utrzymujący się przez 6 godzin.

Wewnątrz ulotka, w której na wstępie kilka wyjaśnień: 
Starzenie się skóry jest zjawiskiem nieuchronnym. Można wyróżnić jego dwa rodzaje:
  1. zewnętrzne: jego przyczyną są słońce, wiatr, zanieczyszczenia powietrza, dym papierosowy, alkohol, wolne rodniki, nieodpowiednia higiena życia czy też niewystarczające nawilżenie skóry. Naskórek, najbardziej zewnętrzna warstwa skóry, staje się coraz twardszy.
  2. wewnętrzne: związany z wiekiem i spowolnieniem procesu funkcjonowania komórek skóry (utrata kolagenu 1% rocznie). Skóra staje się coraz cieńsza i traci elastyczność.
Pierwszymi widocznymi oznakami starzenia się skóry są zmarszczki oraz zmiany zabarwienia i struktury skóry. 
FLAVO-C jest wynikiem badań Laboratorium Auriga dotyczących stabilizacji witaminy C w formie kwasu askorbinowego. Dowiedziono, że kwas L-askorbinowy jest jedyną formą witaminy C szybko wchłanianą przez skórę.
Kwas L-askorbinowy znany jest ze swych właściwości ochronnych. Neutralizuje wolne rodniki, które łączą się z lipidami odpowiedzialnymi za utrzymanie integralności naskórka. Zapewnia syntezę nowych włókien kolagenu. Pobudza komórki osłabione wieloletnią ekspozycją na promienie słoneczne. Wyrównuje koloryt skóry.


FLAVO-C Flash: błyskawiczny lifting skóry
Właściwości: nadaje natychmiastowy efekt liftingu utrzymujący sie przez 6 godzin. Rozświetla skórę. Zawiera proteiny wyrównujące powierzchnię skóry.
Opakowanie: pudełko zawierające dwie ampułki 3ml. Po otwarciu ampułki zaleca się przechowywanie produktu maksymalnie 3 miesiące. Przechowywać w suchym i zaciemnionym miejscu.
Stosowanie (wg ulotki wewnątrz opakowania): Nałożyć kilka kropel preparatu na zmarszczki wokół oczu, ust i na czole. Odczekać 5-7 minut, można nałożyć krem i makijaż.
Stosowanie wg opakowania zewnętrznego: Po nałożeniu podkładu a przed zastosowaniem pudru rozprowadzić na skórze twarzy kilka kropli preparatu FLAVO-C Flash. 

Skład:
  • aqua - woda
  • Serum Albumin - substancja ochronna, aktywna, środek wygładzający skórę, charakteryzujący się właściwościami ujędrniającymi, substancja tworząca ochronny, stabilny film na skórze
  • Alcohol - w kosmetyce czysty etanol, ma działanie nawilżające, uelastyczniające, zmiękczające
  • Gingo Biloba Extract - ekstrakt z miłorzębu, posiada bardzo skuteczne działanie antyoksydacyjne, poprawia krążenie w komórkach skóry, ujędrnia i wygładza skórę, dba o jej wysoki poziom nawilżenia
  • Ascorbic Acid - antyoksydant (przeciwutleniacz), spowalnia procesy zewnętrznego starzenia się skóry, wywołane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym, stymuluje syntezę kolagenu i hamuje destrukcję włókien kolagenowych, dzięki czemu spowalnia procesy starzenia
  • Polysorbate 20 - emulgator, zapobiega rozwarstwianiu się faz w trakcie przechowywania produktu
  • P.V.P. - substancja mająca za zadanie zmiękczanie i wygładzanie skóry, ma także działanie nawilżające
  • Imidazolidinyl Urea - mocznik, substancja konserwująca, która uniemożliwia rozwój i przetrwanie mikroorganizmów w czasie przechowywania produktu, chroni również kosmetyk przed nadkażeniem bakteryjnym
  • Parfum - substancje zapachowe.

 Cena: 99 zł ( był w promocji! )

Moja opinia:
Skusiłam się na ten produkt myśląc głównie o poprawie widoczności mojej twarzy na tzw. "wielkie wyjścia". Nie wydaje mi, aby moja skóra twarzy wymagała już stałego, codziennego liftingu, ale perspektywa wygładzenia przede wszystkim w moim przypadku czoła była silniejsza niż zdrowy rozsądek, który przemawiał, że jeszcze nie czas na tego typu kosmetyki.
No ale cóż, skusiłam się - i nie żałuję!


Na wstępie muszę przyznać, że jestem zaskoczona tym, iż mamy rozbieżność w stosowaniu między opisem na kartonikowym opakowaniu zewnętrznym a ulotce wewnątrz opakowania. Ja nakładałam kosmetyk na oczyszczoną skórę twarzy, a konkretnie czoło i zewnętrzne kąciki oczu, czyli miejsca, które chciałam "poddać liftingowi" przed nałożeniem kremu i dalszych kosmetyków makijażowych. Nie zauważyłam skutków ubocznych w postaci zmasakrowanego makijażu, więc nie bardzo rozumiem dlaczego miałabym nakładać go na podkład (?).  Ja osobiście uważam, że nakładając preparat zgodnie ze wskazaniami na podkład, a co za tym idzie z pewnością również na krem i bazę pod makijaż - zmniejszamy jego działanie. W internecie znalazłam również trzecią możliwość stosowania: Flavo-C Flash może być również stosowany jako maska na całą twarz (3 kolejne noce raz w miesiącu). Jak dla mnie uczucie liftingu jest na tyle duże, że w chwili obecnej zdrowy rozsądek nie pozwala mi nałożyć preparatu na całą powierzchnię twarzy.


Preparat jest przezroczysty, wygląda jak woda, wydobywamy go z ampułki za pomocą pipetki. I tutaj muszę od razu zaznaczyć, że pipetka słabo działa (może po prostu mnie się taka trafiła - nie wiem jak w drugiej ampułce bo póki co nie zużyłam jeszcze pierwszej). 
Po zastosowaniu preparatu skóra jest jędrna, gładka i bardziej elastyczna, preparat liftinguje i napina -  bruzdy na czole zdecydowanie mniej widoczne, zmarszczek mimicznych BRAK. Niestety nie jest to stałe działanie, po kilku godzinach uczucie liftingu mija. Nie stosowałam preparatu na całą twarz, być może w przyszłości się na to zdecyduję. 
Ogólnie uważam, że jest to bardzo dobry produkt, spełnia swoje zadanie w 100%, z pewnością warty przetestowania. Z drugiej strony obawiam się, że nie każdy zużyje przez 3 miesiące całą ampułkę, i w takiej konfiguracji może okazać się za drogi. Nie miałabym się do czego przyczepić gdyby zamiast dwóch ampułek o pojemności 3lm były np. cztery 1,5ml. Byłoby super!!!

Biorąc pod uwagę działanie kosmetyku - z czystym sumieniem polecam,
pozdrawiam, Aga M.
Czytaj dalej »

Na ratunek zniszczonym włosom - Eliksir odżywczy ELSEVE L'OREAL

Średnio co 3-4 miesiące poddaje swoje włosy dość restrykcyjnymi i mocno inwazyjnym zabiegom. Od kilkunastu lat regularnie farbuję i rozjaśniam włosy co z pewnością nie jest dla nich korzystne, no ale cóż. Tylko jeden jedyny raz zdecydowałam się na ich przyciemnienie - jak się później okazało nie był to dobry pomysł. Owszem, na początku piękny czekoladowy brąz, który zaczął się tak potwornie zmywać, że po kilku myciach wyglądałam jak szczotka :-)
Aby choć trochę zrekompensować im trudy jakie znoszą staram się dbać o włosy najlepiej jak potrafię. Mam w swojej kolekcji kilka perełek kosmetycznych przeznaczonych do pielęgnacji właśnie zniszczonych włosów, które sprawiają, że wyglądają na zdrowe i błyszczące. Jednym z nich jest odżywczy eliksir ELSEVE L'OREAL.




ELIKSIR ODŻYWCZY ELSEVE L'OREAL to unikalne połączenie 6 olejków kwiatowych. Wygładzenie i blask. Wyjątkowe odżywienie dla wszystkich rodzajów włosów.

WYGŁADZENIE I BLASK
Unikalna formuła łącząca niezwykłą moc 6 olejków kwiatowych dla prawdziwej metamorfozy włosów, aby ich odżywić i uwolnić ich pełny blask.

UNIWERSALNE ZASTOSOWANIE - RÓŻNORODNOŚĆ APLIKACJI
Wyciśnij 1-2 porcje produktu i nałóż je na całość włosów. Stosuj eliksir:
  1. Przed układaniem na wilgotne włosy - jeżeli chcesz, aby Twoje włosy były wyjątkowo miękkie i aksamitne.
  2. Do wykończenia fryzury na suche włosy - aby nadać włosom satynowy połysk.
Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Chamomilla Recutita Extract / Matricaria Flower Extract, Cocos Nucifera Oil / Coconut Oil, Nelumbium Speciosum Extract / Nelumbium Speciosum Flower Extract, Benzyl Alcohol, Cinnamal, Linalool, Linum Usitatissimum Flower Extract, Caprylic/Capric Triglyceride, Gardenia Tahitensis Flower Extract, Rosa Canina Flower Extract, Bisabolol, Glycine Soja Oil / Soybean Oil, Parfum / Fragrance.

Pojemność: 100ml
Cena: ok. 40zł


Moja opinia:
Produkt trafił w moje ręce dość przypadkiem kilka miesięcy temu (jest bardzo wydajny, mam jeszcze połowę buteleczki) i z racji tego, że dość długo się już znamy, postanowiłam dać mu swoje miejsce tutaj. Przyjrzyjmy się zatem najpierw składowi, a szczególnie owym 6 olejkom kwiatowym.

  1. Ekstrakt z rumianku pospolitego / Chamomilla Recutita Extract / Matricaria Flower Extract - rumianek pospolity często uprawiany jest jako roślina lecznicza, dzięki unikalnym właściwościom stosowany równie często w kosmetyce. Wyciąg z rumianku bogaty jest w wit. C, która jak wiadomo zwalcza wolne rodniki. W produktach przeznaczonych do pielęgnacji włosów stosowany stosowany jest dzięki swym właściwościom oczyszczającym, łagodzącym i wygładzającym. Ekstrakt z rumianku często znajdziemy w składzie kosmetyków przeznaczonych do pielęgnacji włosów przetłuszczających się, z problemem łojotoku i łupieżu oraz dla włosów blond. UWAGA brunetki i szatynki - rumianek stosowany cyklicznie rozjaśnia włosy, a taki efekt być może dla Was niepożądany.
  2. Ekstrakt z kwiatu lotosu / Nelumbium Speciosum Extract / Nelumbium Speciosum Flower Extract - wykorzystywany w produktach do pielęgnacji włosów ze względu na silne działanie regenerujące.
  3. Ekstrakt z kwiatów lnu / siemienia lnianego / Linum Usitatissimum Flower Extract - zdecydowanie poprawia stan i wygląd włosów, zwłaszcza cienkich, łamliwych, przesuszonych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi, tj. farbowaniem, rozjaśnianiem.
  4. Ekstrakt z kwiatu gardenii tahitańskiej / Gardenia Tahitensis Flower Extract - nazywany często Tiare, czyli korona - gardenia tahitańska to narodowy kwiat Thaiti. Jeden ze składników oleju Monoi, który powstaje w wyniku maceracji kwiatu gardenii Tiare w oleju kokosowym. Monoi to olej maksymalnie skoncentrowany, przeznaczony do pielęgnacji ciała i włosów. Pielęgnuje, wygładza i dodaje blasku włosom, chroni je i odbudowuje na całej długości. Bardzo łatwo przenika do mieszków włosowych.
  5. Ekstrakt z kwiatów dzikiej róży / Rosa Canina Flower Extract - kwiaty dzikiej róży są wartościowym surowcem koncernów farmaceutycznych i kosmetycznych. Ekstrakt z dzikiej róży odżywia włosy i skórę głowy, dostarcza jej mnóstwo witamin, wzmacnia kolor włosów farbowanych. Dodatkowo wzmacnia cebulki włosów i nadaje im połysk.
  6. no właśnie, gdzie jest 6-ty olejek z kwiatów - BRAK, ale myślę, że producent miał na myśli olej kokosowy / Cocos Nucifera Oil, który w połączeniu w ekstraktem z kwiatów gardenii tahitańskiej tworzy fantastyczny olej Monoi - doskonały na końcówki włosów. Sam olej kokosowy również ma wszechstronne pozytywne działanie kosmetyczne.
Powyższe składniki aktywne sprawiają, że zwyczajowo olejek do włosów został zastąpiony w tym wypadku nazwą ELIKSIR. I dobrze, bo to nie jest zwykły olej do włosów. To jest kolejny kosmetyk "must have" w mojej pielęgnacji. Poza w/w olejkami w składzie znajdziemy jeszcze olej sojowy / Glycine Soja Oil, to nic innego jak emolient, czyli substancja silnie nawilżająca, idealna do włosów łamliwych i zniszczonych. A może to właśnie jest tej 6-ty olejek? Nie wiem... Oświećcie mnie, proszę :-)


Eliksir zamknięty jest w szklanej buteleczce wyposażonej w pompkę, która działa bez zarzutu - wydobywa odpowiednią ilość kosmetyku. I w zależności od tego w jaki sposób go używam, na sucho lub na mokro, odpowiednio zużywam 4 pompki na włosy mokre, 2 pompki na włosy suche. W tej chwili moje włosy sięgają ramion, więc posiadaczki długich włosów zapewne będą potrzebowały większej ilości produktu.
Kosmetyk przepięknie pachnie - to naprawdę mieszanka bardzo dobrze dobranych kompozycji kwiatowych - zapach dłużej utrzymuje się nałożony na suche włosy. Oczywiście nakładam kosmetyk na suche włosy pomijając skórę głowy, ponieważ w przypadku tłustych włosów u nasady niepotrzebnie możemy efekt przetłuszczania się włosów nasilić, a tego przecież nikt nie chcemy (niektóre ze składników kosmetyku są komedogenne).
Konsystencja produktu jest typowa dla olejku, płynna, ale nie przelewa się przez palce, bardzo łatwo się rozprowadza na włosach, nie jest "tępa". 


Eliksir nałożony na mokre włosy, tuż po ich umyciu, sprawia, że bardzo łatwo się rozczesują i świetnie układają, ale ja jestem zwolenniczką nakładania produktu już na suche włosy. Wówczas jest to dopełnienie całości stylizacji. Najważniejszym dla mnie efektem jest bardzo skuteczne wygładzenie włosów bez zbędnego ich obciążenia. Od dawna borykam się bowiem z puszeniem się włosów, i o ile latem ten naturalny proces można "podrasować" i wygląda to wówczas jak fryzura prosto z plaży, o tyle w sezonie chłodniejszym to po prostu wygląda mało estetycznie. A ten ELIKSIR załatwia sprawę w kilka sekund. I za to go uwielbiam.
Nie oszukujmy się - rozjaśniane włosy są "sianowate", po użyciu tego produktu są miękkie, błyszczące, wygładzone, bardziej sprężyste i cudownie pachną. I w tym wypadku nie sprawdza się zasada im więcej, tym lepiej - otóż jest odwrotnie, naniesienie nieodpowiedniej dawki kosmetyku skutkuje obciążeniem włosów, a nawet ich zlepieniem.


Po nałożeniu tego kosmetyku włosy NAPRAWDĘ prezentują się ZDROWO. To rewelacyjny olejek do włosów! Wart każdej złotówki, ponieważ jest BARDZO wydajny, fantastycznie zmiękcza włosy, sprawia, że są pięknie błyszczą i cudownie pachną, a najważniejsze - nie zawiera pustych silikonów, które działają tylko na powierzchni włosów.

Polecam dla każdego rodzaju włosów.
Z futbol'owym pozdrowieniem, Aga M.
Na antenie 4-ty!!! już dzisiaj mecz w ramach Mistrzostw Świata Brazylia 2014.
Dzięki kwiatowym olejkom kosmetyki dostarczają także wrażeń zapachowych, a zapach ma ogromną siłę oddziaływania.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/cialo-higiena/kwiatowe-olejki-eteryczne-cenny-skladnik-kosmetykow_37466.html
Dzięki kwiatowym olejkom kosmetyki dostarczają także wrażeń zapachowych, a zapach ma ogromną siłę oddziaływania.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/cialo-higiena/kwiatowe-olejki-eteryczne-cenny-skladnik-kosmetykow_37466.html
Czytaj dalej »

13 czerwca 2014

Mała Wielka Pielęgnacja, czyli TOŁPA, Botanic Białe Kwiaty, Orzeźwiający tonik - mgiełka 2w1

"Kiedy mówimy - Mała Wielka Pielęgnacja - mamy na myśli codzienne, drobne, ale przemyślane czynności, bo uważamy, że to suma małych rzeczy daje duży efekt."

Przyszło prawdziwe lato - jeszcze nie kalendarzowe, ale nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie ono, więc dzisiaj będzie coś czym możemy się odświeżyć nie tylko w domu, ale również na ulicy, w pracy, na siłowni czy w samochodzie. Nasz dzisiejszy bohater orzeźwiający tonik - mgiełka 2w1 z tołpy doskonale się sprawdza do tego rodzaju zadań. Znalazłam go jakiś czas temu w Glossy Box'ie, kiedy jeszcze nie pisałam bloga i przed zmianą nazwy BlossyBox na beGlossy.




Co ma do powiedzenia producent na temat swojego produktu?

Orzeźwiający tonik - mgiełka 2w1 nawilża i tonizuje, odświeża i przywraca komfort
Hypoalergiczny, do każdego rodzaju skóry, wrażliwej
Botaniczne składniki: róża stulistna, jaśmin, stokrotka, woda różana.

Wyobraź sobie trzy białe kwiaty. Ich delikatne płatki zrywane o świcie. A później jak przyłożone do skóry nadają jej gładkość. Poczuj ich zapach. Możesz nawet ulec ich działaniu, nie krępuj się.
Nasz botaniczny tonik - mgiełka ma subtelny zapach i działa na dwa sposoby: tonizuje skórę i przyjemnie orzeźwia. Nawilża, przywraca świeży wygląd i fizjologiczne pH. Może być stosowany na makijaż do odświeżania twarzy w ciągu dnia.

0% sztucznych barwników, PEG-ów, silikonów, oleju parafinowego, parabenów i donorów formaldehydu


Sposób użycia: rozpyl tonik - mgiełkę bezpośrednio na twarz i szyję lub zwilż płatek kosmetyczny i przetrzyj nim twarz i szyję. Stosuj po każdym umyciu twarzy lub kilkakrotnie w ciągu dnia. 

Skład: Aqua, Rosa Damascena Flower Water, Polysorbate 20, Peat Extract, Rosa Centifolia Flower Extract, Jasminium Officinale Flower Extract, Bellis Perennis Flower Extract, Glycerin, Xanthan Gum, Potassium Phosphate, Tetrasodium EDTA, Sodium Hydroxide, Parfum, Benzyl Alcohol, Salicylic Acid, Sorbic Acid.

Pojemność: 150ml
Cena: ok. 25zł

  
Moja opinia:
Motto, które pozwoliłam sobie zamieścić na początku tego posta, widnieje na opakowaniu toniku - mgiełki z Tołpy. Pomyślałam, że świetnie odnosi się nie tylko do codziennej pielęgnacji twarzy, ale również zawiera w sobie pewną filozofię życia, z którą ja się utożsamiam. 
Nasz dzisiejszy bohater to doskonały produkt do codziennego stosowania, nie tylko jako toner po oczyszczeniu twarzy, ale również jako odświeżacz w ciągu dnia. Dlatego uważam, że jest to doskonały produkt na lato.

Przyjrzyjmy się bliżej składowi:
  • Hydrolat z kwiatów róży Damasceńskiej / Rosa Damascena Flower Water - działa tonizująco i kojąco, poprawia koloryt skóry. Po jego zastosowaniu skóra staje się elastyczna i gładka. Ma właściwości orzeźwiające, kojące i nawilżające. Bardzo "mądry" składnik, który zmiękcza skórę suchą i wrażliwą, i jednocześnie oczyszcza skórę przetłuszczającą.
  • Ekstrakt z tofu / Peat Extract - doskonale łagodzi podrażnienia, ma działanie bakteriobójcze i przeciwzapalne.
  • Ekstrakt z kwiatów róży stulistnej / Rosa Centifolia Flower Extract - działa antyoksydacyjnie, wzmacnia naczynia krwionośne, wykazuje działanie ściągające i oczyszczające. Ekstrakt radzi sobie z zaczerwienieniami oraz polepsza ogólną kondycję skóry.
  • Ekstrakt z kwiatów jaśminu / Jasminium Officinale Flower Extract - posiada właściwości łagodzące i przeciwzapalne, regenerujące i przeciwzmarszczkowe. 
  • Ekstrakt z kwiatów stokrotki pospolitej / Bellis Perennis Flower Extract - posiada działanie ściągające, bakteriobójcze i przyspieszające gojenie ran.
  • Gliceryna / Glycerin - posiada silne właściwości nawilżające
  • Kwas salicynowy / Salicylic Acid - silnie oczyszcza skórę, działa złuszczająco na zgrubiałą warstwę rogową naskórka poprzez usunięcie zbędnych i martwych komórek, w wyniku czego skóra nabiera blasku, delikatności, miękkości i jędrności.

Produkt zamknięty jest w butelce z "psik, psik" :-) Mgiełka, która wydobywa się z buteleczki jest bardzo delikatna, po zetknięciu ze skórą wręcz satynowa - delikatnie otula i jednocześnie skutecznie odświeża twarz. Nigdy wcześniej nie miałam przyjemności stosowania produktu typu tonik - mgiełka, która nie wymagałby osuszenia na twarzy. Nie ukrywam, że bardzo mi się to podoba - wszędzie, gdzie się znajduję mogę sobie "psiknąć", nawet tam, gdzie nie ma lusterka i mam pewność, że wszystko na mojej twarzy wygląda tak jak chciałabym aby wyglądało. Nie muszę sprawdzać czy produkt robi spustoszenie z moim makijażem, nie muszę sprawdzać, czy oby na pewno się nie świecę i po kilku nawet godzinach nie widzę rozmazanego tuszu do rzęs, smug na twarzy czy rozmazanej szminki. Nie ma nic gorszego niż rozmazana szminka!!! TAK, SZMINKA ! Ostatnio często z niej korzystam i wychodzę z założenia, że do szminki trzeba dorosnąć.
Zapach preparatu bardzo przypomina mi produkty do pielęgnacji noworodków - Ci z Was, którzy mają dzieci, doskonale wiedzą co mam na myśli: czysty, delikatny, świeży i orzeźwiający zapach, który w swojej delikatności sprawia, że mamy do czynienia z preparatem, który na pewno nas nie uczuli i nie wysuszy, a świetnie nawilży i odświeży twarz nawet przy bardzo wysokich temperaturach powietrza.

   
Genialny produkt, do którego na pewno powrócę ... jeśli się skończy :) bo jest bardzo wydajny, psikam i psikam, i mam wrażenie, że butelka jest ciągle pełna.
Osobiście stawiam go na I miejscu wśród wszystkich mgiełek, z których korzystałam i polecam bez wyjątku WSZYSTKIM - niezależnie od rodzaju cery i karnacji.

Spróbuj - Sprawdź - Przekonaj się - Polub - a ciężko Ci będzie odstawić i zapomnieć.

Z delikatnym niczym białe kwiaty pozdrowieniem, Aga M.
Czytaj dalej »

11 czerwca 2014

KEEP CALM and LOVE VICHY


Podczas ostatnich zakupów w Super Pharm dostałam w prezencie eleganckie pudełeczko z zawartością trzech produktów o pojemności demonstracyjnej marki VICHY. Pomyślałam, że to świetny moment aby przedstawić Wam moich kolejnych ulubieńców z VICHY - jakiś czas temu pisałam już o żelu do mycia twarzy i żelu peelingującym NORMADERM, dla przypomnienia możecie poczytać o nich TUTAJ .
Dzisiaj chciałabym skupić się na podstawowych produktach do pielęgnacji twarzy, o tych, które występują na półce każdej z Nas, a mianowicie płyn micelarny, woda termalna w spary'u i krem na dzień.




Na początek sprawdźmy co o swoich produktach ma do powiedzenia producent:

PURETE THERMALE Płyn micelarny do demakijażu oczu i wrażliwej skóry twarzy 3w1.

Łączy właściwości mleczka, toniku i płynu do demakijażu oczu. Delikatnie oczyszczona, wrażliwa skóra jest idealnie czysta bez dyskomfortu lub uczucia ściągnięcia. Dokładnie usuwa wszelkie ślady makijażu zarówno z twarzy, jak i oczu, a zarazem tonizuje skórę. Rezultat: czysta, świeża i wyraźnie delikatniejsza skóra. Hypoalergiczny. Zawiera wodę termalną z Vichy.
Testowany na skórze wrażliwej. Produkowany według ścisłych norm przemysłu farmaceutycznego. Skuteczność potwierdzona pod kontrolą dermatologiczną.


Skład: Aqua, Hexylene Glycol, Glycerin, Poloxamer 184, Disodium Cocoamphodiacetate, Disodium Edta, Panthenol, Polyaminopropylyl Biguanide, Parfum.


Pojemność: 200ml
Cena: +/- 30zł




VICHY, EAU THERMALE Woda termalna

Woda termalna z VICHY bogata w cenne minerały
100% czystej wody termalnej bez środków konserwujących i zapachowych

Koi, wzmacnia i regeneruje skórę. Błyskawicznie odświeża. Łagodzi podrażnienia, pomaga wzmocnić naturalne mechanizmy obronne skóry i stymuluje regenerację komórek. Chroni przed działaniem wolnych rodników.

Zalecenia: po rozpyleniu pozostawić na twarzy przez kilka sekund, następnie delikatnie osuszyć. Stosować rano i wieczorem jako uzupełnienie oczyszczania skóry, przed nałożeniem preparatu pielęgnacyjnego.

HIPOALERGICZNA. TESTOWANA POD KONTROLĄ DERMATOLOGICZNĄ. ZALECANA DO SKÓRY WRAŻLIWEJ.

Pojemność: 150ml
Cena: +/- 25zł




IDEALIA Rozświetlający krem wygładzający do skóry normalnej i mieszanej

Widocznie wygładza pierwsze zmarszczki. Skóra staje się delikatna i wypełniona w dotyku. Krem Idealia przywraca skórze naturalny blask, aby miała jednolity i świeży koloryt. Po miesiącu stosowania:
- jednolita struktura: zwężone pory u 77%*
- równomierny koloryt: jednolita skóra u 77%*
- zmarszczki wygładzone: gładsza skóra u 82%*

Skuteczność potwierdzona 12 testami klinicznymi.

*Test samooceny – 57 kobiet – po 1 miesiącu % osób, które zaobserwowały poprawę.


Sposób użycia: Krem wygładzający nakładać na oczyszczoną suchą skórę i rozprowadzać w górę lekkimi ruchami.

Pojemność: 50 ml
Cena: +/- 80zł




Moja opinia:
Powyższe produkty kosmetyczne to moi zdecydowani ulubieńcy od lat. Wielkie brawa dla marki VICHY, że daje możliwość odbiorcom przetestowania swoich świetnych produktów poprzez właśnie takie akcje marketingowe jak ta, podczas której otrzymałam ten zestaw miniatur. Znam właściwie każdy z tych kosmetyków i śmiało mogę powiedzieć, że to zdecydowane "must have" każdej kobiety - a przynajmniej warte chociażby jednokrotnego sięgnięcia po nie.

Płyn micelarny PURETE THERMALE to bardzo delikatny preparat, który z łatwością rozprawi się z każdym makijażem, nie mówiąc o bardzo dokładnym oczyszczeniu skóry twarzy z zanieczyszczeń nagromadzonych w ciągu dnia czy odświeżenie twarzy po spoczynku nocnym, nie powodując tym samym żadnych "niespodzianek" :-)
Demakijaż jest najważniejszym krokiem ku odpowiedniej pielęgnacji twarzy. Ja osobiście wychodzę z założenia, że codzienne mycie i demakijaż, zwłaszcza w niewłaściwy sposób lub przy użyciu niewłaściwych kosmetyków, to główne przyczyny podrażnień skóry. Płyn micelarny Purete Thermale VICHY delikatnie, ale bardzo skutecznie usuwa makijaż oraz wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia. Bardzo dobrze sprawdzi się dla osób, które mają problemy z suchością bądź ściągnięciem skóry, z uczuciem dyskomfortu i pieczenia podczas demakijażu. Płyn micelarny VICHY odpowiedni jest do wszystkich rodzajów cer, niezależnie od wieku.
Składnikiem aktywnym płynu Purete Thermale jest gliceryna, której zawartość sprawia, że płyn działa nawilżająco i wygładzająco.


Woda termalna z VICHY to produkt, bez którego nie wyobrażam sobie lata - korzystam z niego praktycznie w ciągu całego roku, ale latem szczególnie ważna jest dla mnie jego obecność na półce.
Produkt zamknięty jest w metalowej butelce z aerozolem, który wydobywa się w postaci bardzo delikatnej mgiełki. Woda ta doskonale łagodzi podrażnienia i bardzo dobrze tonizuje twarz po jej wcześniejszym oczyszczeniu płynem czy żelem do mycia.Jest to jedna z tych wód, które po nałożeniu na twarz należy delikatnie osuszyć np. chusteczką higieniczną - ja tak robię :-)
Cudownie pachnie i fantastycznie odświeża latem w ciągu dnia, gdy temperatury potrafią dochodzić do 35 stopni. Twarz spryskana tą wodą nagle staje się rześka i wypoczęta. Można użyć jej nawet na makijaż, pod warunkiem, że z wysuszeniem jej będziemy obchodzić się bardzo delikatnie. Jedno przyłożenie chusteczki i delikatne jej przyciśnięcie nie spowoduje żadnych ubytków w makijażu.
Woda termalna z VICHY wydobywana jest z głębi skał magmowych, zawiera aż 15 minerałów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania skóry. Minerały w niej zawarte umożliwiają skuteczną pielęgnację nawet bardzo wrażliwej skóry, są to:
  • WAPŃ - ochrona tkanek
  • ŻELAZO - dotlenienie komórek skóry
  • MANGAN - przeciwutlenianie
  • POTAS - nawilżanie, regulacja gospodarki elektrolitycznej komórek
  • MAGNEZ - stymulacja odnowy komórek
  • BOR - działanie łagodzące
  • KRZEM - regeneracja tkanek
  • STRONT - właściwości przeciwzapalne
  • SIARKA - udział w detoksykacji organizmu
  • LIT - działanie przeciwzaplane
  • SÓD - regulacja równowagi elektrolitycznej skóry
Woda termalna z VICHY również może być stosowana niezależnie od wieku.


No i wreszcie krem... Ile to razy ja do niego wracałam, po tym jak coś mnie uczuliło, wysuszyło czy po dość nieudanej próbie użycia nowych kosmetyków, np. TAKIEJ.

IDEALIA, bo oczywiście o nim mowa, rozświetlający krem wygładzający do skóry normalnej i mieszanej. Przeznaczony jest głównie dla kobiet w przedziale wiekowym 25+, z widocznymi pierwszymi zmarszczkami oraz oznakami starzenia. Bardzo dobrze radzi sobie również ze zmęczoną cerą, np. po nieprzespanej nocy jak i z nierównomiernym kolorytem skóry.
Krem zamknięty jest w uroczym bladoróżowym słoiczku, jego kolorystyka jest również delikatnie różowa. W porównaniu z innymi kremami tego typu konsystencja jest dość lekka, nakładając krem na twarz ma się wrażenie nakładania musu. Krem bardzo szybko się wchłania, ale nie do końca, pozostawia na twarzy delikatny niewidoczny gołym okiem film. Po aplikacji kremu skóra staje się delikatna w dotyku, ma świeży koloryt i jednolitą strukturę: zwężone pory, wyrównana struktura skóry twarzy.

Składniki aktywne zawarte w kremie:
  • KOMBUCZA - poprawia jakość skóry, chroni skórę przed starzeniem się i wpływa na poprawę jej kolorytu. Zawiera optymalne stężenie składników aktywnych w ich czystej formie: kwasy AHA, witaminy, biotyki, poliflenole.
  • ADENOZYNA - pobudza odnowę naskórka oraz wzmacnia przeciwzmarszkowe działanie Kombuczy
  • LHA - działa złuszczająco, dzięki czemu sprzyja wnikaniu Kambuczy i Adenozyny w głąb skóry.
  • WITAMINA E - zwalcza wolne rodniki.


Powyższe produkty uważam za bardzo dobre. Pytanie: czy warte swojej ceny? Pewnie istnieją tańsze odpowiedniki. Moja opinia jest taka, że jak ktoś skorzysta z nich chociaż raz to będzie pamiętał rezultaty, jakie po aplikacji się otrzymuje i jeśli zechce ponownie z nich skorzystać to je kupi. Tym bardziej, że często można je znaleźć w promocji - szczególnie właśnie w Super Pharm.
Dodatkowo jeśli jest ktoś zainteresowany w większym stopniu kosmetykami VICHY to na Fan Page'u VICHY na FB często organizowane są konkursy, gdzie można wygrać pełnowymiarowe kosmetyki. No i jak tu nie kochać VICHY :-)


Gdybym miała stworzyć podium z tych trzech produktów, wyglądałby następująco:

MIEJSCE I - Krem Idealia
MIEJSCE II - Woda termalna
MIEJSCE III - Płyn micelarny 3w1

Trafiliście kiedyś na taki prezent? Wiem, że są apteki, które twierdzą, że nie dysponują produktami demonstracyjnymi dla klientów kupujących kosmetyki VICHY. To NIEPRAWDA - najlepiej sprawdzić na stronie VICHY lub FB, które apteki biorą udział w akcji promocyjnej w poszczególnych miastach, a taką listę VICHY często udostępnia i aktualizuje. Więc nie dajcie się zwieść :-)

Póki co pozdrawiam, Aga M.
Czytaj dalej »
Copyright © 2014 Kosmetyki z Mojej Półki , Blogger